Three

722 30 7
                                        

Poszłam do nowego domu i zastałam Colina, który oglądał jakiś horror i zajadał słodycze

-Co tam oglądasz ?- spytałam z dużym uśmiechem.
-Obecność 2. Oglądasz ?. Ejejej coś ty taka wesoła ?- spytał z łobuziarskim uśmiechem.
-Aaa no nie potrzebne ci to do życia.-powiedziałam.
-No weź siostra. Swojemu braciszkowi nie powiesz.- powiedział z miną słodkiego szczeniaczka.
- Byłam na zakupach i spotkałam jakiegoś brytyjczyka. I wiesz co, on jest aktorem ! Kojarzysz Więźnia Labiryntu, albo Gre o Tron ? Jezu przecierz ty jesteś fanem Gry o Tron !- mówiłam z entuzjazmem.
-Siostra nie pikol wierszy ! Jaja sobie robisz nie ?- powiedział
-Z ciebie ? Nie.- powiedziałam patrząc mu w oczy z miną ,,serio".
-O japikole !- krzyknął.
-Dobra, to oglądamy ?- spytałam
- No jasne- odpowiedział

Kiedy skończył się film, poszłam do swojego pokoju i zaczęłam przeglądać media społecznościowe.

Od: NIEZNAJOMY

Hej, tu Thomas. Pamiętasz mnie ?

Do: Thomas

Jasne

Od: Thomas

Spotkamy się jeszcze kiedyś ?

Do: Thomas

Pewnie ^^

Od: Thomas

Jutro o 16 ?

Do: Thomas

Okej, to gdzie ?

Od: Thomas

Podasz adres to po ciebie przyjadę ^^

Do: Thomas

Okej

Po tym odłożyłam telefon i odpyłynęłam w objęcia Morfoeusza.

Wstałam rano i podeszłam do lustra. Na widok mojego odbicia podskoczyłam z przerażenia. Moje włosy stawały w wszystkie sttony świata. Makijażu nie zmyłam dzień wcześniej więc byłam cała rozmazana.

Poszłam do łazienki wziąć gorący prysznic.

Wyszłam z łazienki i przebrałam się w to :

Wyszłam z łazienki i przebrałam się w to :

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


Poszłam na dół zjeść śniadanie. Zobaczyłam Colina śpiącego na kanapie. Wyglądał przekomicznie ślinka ciekła mu a jego włosy były oklapnięte. Nie wytrzymałam i zrobiłam mu zdjęcie.

Kiedy zjadłam śniadanie poszłam zwiedzić okolice.

Poszłam na zakupy do galerii, która była dosyć blisko.

Była godzina 15:15 więc zaczęłam się szykować na spotkanie z Thomasem.
Wzięłam krótki prysznic i ubrałam się w to:

Moje długie lekko zakręcone blond włosy zostawiłam rozpuszczone

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Moje długie lekko zakręcone blond włosy zostawiłam rozpuszczone. Lekko podkreśliłam oczy, a usta pomalowałam na soczystą czerwień.

Kiedy skończyłam się szykować usłyszałam dzwonek do drzwi. Pewnie to mój rycerz w lśniącej zbroi.
Boże co ja mam w tej głowie.
Zeszłam na dół i zobaczyłam mojego brata robiący sobie zdjęcie z Thomasem.
,, O jezu ! Spotkałem Thomasa Sangstera !" Słyszałam mojego brata, który zachwycał się Thomasem. Boże jaki wstyd.

-Hej- przywitałam się z moim księciem z bajki. Boże Via ogarnij się czasami, bo masz przecierz 20 lat. Może 10 pomyślałam.
-Cześć, gapisz się- powiedział z łobuziarskim uśmiechem.
-Sorki. Zamyśliłam się- powiedziałam, rumieniąc się.
-Chodźmy już -zaproponował

Wyszliśmy z mieszkania i udaliśmy się do samochodu tego Boga.

-To gdzie jedziemy ?- spytałam, zapinając pasy.
-Aa niespodzianka- powiwdział z uśmiechem.
Jechaliśmy jakieś pół godziny śpiewając śmiejąc się i rozmawiając.
Dowiedziałam się, że Thomas ma siostrę Ave, jego mama jest właścicielką mieszkania które wynajmuje, ma 27 lat i ma dwa słodkie kotki. Na widok ich zdjęć jedno słowo to opisze. Awww.

-Już jesteśmy, a teraz chodź.-powiedział
-Gdzie jesteśmy ?- zapytałam
- Zobaczysz- powiedział z uśmiechem.

Prowadził mnie przez jakiś las. Było dosyć ciemno, więc kilka razy się przewróciłam o wystające pnie. Jak zawsze pan żartowniś musiał się śmiać.
-Aa ! Pająk !- zaczęłam krzyczeć.
-Gdzie ?!- spytał Thomas z przerażeniem.
-T-t-tam - wydusiłam z siebie.
-Chodźmy stąd- powiedział, omijając te straszne włochate stworzenie.

-Długo jeszcze ?-spytałam
-Nie- powiedział pokazując na piękną łakę pełną kwiatów i jeziorem.
-Tutaj jest pięknie- powiedziałam z zachwytem.
Thomas podszedł do łaki z kwiatami i zaczął je zrywać.

Podszedł do mnie i wręczył mi bukiet polnych kwiatów.

-O jejku. Dziękuje !- powiedziałam
-Mówił ci ktoś, że masz oczy jak diamenty ?- powiedział
- Nie- powiedziałam rumieniąc się.
Nagle mój telefon zagrał melodie dzwonka.
Spojrzałam na ekran urządzenia. Kto inny by mógł dzwonić jak nie mój kochany braciszek.

-Co chcesz akurat teraz?- spytałam
-No bo zjadłem cała nutelle i nie wiem gdzie jest sklep.- powiedział
-Boże człowieku nie wnerwiaj mnie-krzyczałam do słuchawki.
-Nie no przyszła właścicielka i miałaś podpisać dokumenty- zaśmiał się.
-Haha bardzo śmieszne. Narazie- pożegnałam się.

-Thomas ja już muszę iść. Twoja mama przyszła z dokumentami.-powiedziałam.
-Okej. Odwiozę cię- powiedział.

Wyszliśmy z tego bajkowego miejsca i udaliśmy się do mojego domu.



Beautifull Story || Thomas Brodie-SangsterOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz