- I ma szlaban więc wszyscy się schodzą do mnie. Jej! - udawałam, że się cieszę.
-No a co tam u ciebie? - zapytałam ciekawa bo dawno się z nią nie widziałam.
-W porównaniu do tego co się u ciebie działo przez ostatnie dni to ja jestem jak jakaś bibliotekarka, która ma zero życia prywatnego i nic u niej się nie dzieje. - zaczęłam się śmiać, a ona patrzyła się poważnie co mnie jeszcze bardziej bawiło. - ogólnie tooo...
-Co się stało? - zapytałam przerywając jej. Chyba zacznę się bać.
-Ashley rozgadała wszystkim, że niby chodzisz z Dylan'em bo wysłał jej twoje zdjęcie z podpisem muszę się nią zająć. Są dwie wersje, że on cię rucha i, że jesteście razem. - słysząc to coś się we mnie zagotowało. Jebany chuj to jej wysłał to pierdol one zdjęcie, ale po co jak mnie kurwa nie lubi ani nic. Czy go już do końca pojebało.
-Przepraszam cię na sekundę. - powiedziałam wychodząc z pokoju. Stanęłam na korytarzu i krzyknęłam :
Dylan
-Dylan musimy pogadać!! - usłyszałem nagle jak Kate krzyczy z góry.
-Uu powodzenia stary. - powiedział Ian, pomijając inne okrzyki chłopaków. Wstałem z kanapy nie chętnie i udałem się na górę zastanawiając się co to małpa chce tym razem. Zobaczyłem jak stoi na korytarzu ostro wkurwiona.
-Idziemy. - powiedziała, gdy mnie zobaczyła weszła do mojego pokoju, a ja za nią. Ona stanęła naprzeciwko mnie z rękami pod piersią ja stwierdziłem, że se usiądę bo pewnie to pierdolenia się szybko nie skończy.
-No więc czego? - zapytałem czekając aż się dowiem co jest tak ważnego, że aż mnie musiała wołać. Ona podniosła tylko brew słysząc moje słowa słowa.
-Wszyscy w szkole uważają, że mnie albo ruchasz albo jesteśmy razem! - krzyknęła zła. W sumie nie zdziwiło mnie to jakoś bardzo pewnej Ashley na złość mi rozgadała ludziom o tym zdjęciu.
- No i? - zapytałem. Przecież ja bym jej nie ruszył no chyba żeby się zamknęła to wtedy bym to przemyślał.
-To, że nie chce być brana za twoją kolejną dziwke. - powiedziała zła wymachując dłońmi. Mogę śmiało stwierdzić, że jak się wkurza to wygląda zabawnie. Starałem się powstrzymać żeby nie zobaczyła, że mnie bawi jak się wkurza, ale chyba mi się nie udało. - co cię tak bawi?
-To jak bardzo się tym przejmujesz. - wstałem i wyszedłem z pokoju.
Kate
-Jeszcze nie skończyłam! - krzyknęłam wychodząc za tym dupkiem na korytarz.
-Ale ja tak. - powiedział schodząc po schodach na dół. Jebany dupek co on sobie wyobraża, że jeżeli jest brany za "króla" szkoły to wszystko mów wolno no chyba nie. Ja nie będę jedną z tych panienek które ślinią się na jego widok. Nie ma chuja. Zła weszłam do pokoju w którym siedziała Suz.
-I jak rozmowa? - spytała nie pewnie jednocześnie przerażona.
- Jak widać chujowo. - powiedziałam siadając i biorąc jedną z paczek chipsów które przyniosłam z dziewczyną. Zaczęłam jeść chipsy i myśleć jak tego dupka się pozbyć z domu. I wtedy wpadałam na pomysł, że może się przeprowadzić do któregoś z kolegów, a ja będę miała od niego spokój i on odemnie i wszyscy będą szczęśliwi, a w szczególności ja.
-Dylan! - znowu zaczęłam się drzeć czym wystraszyłam jedzącą brunetka która się prawie nim zaksztusiła.
-Czego znowu? - zapytał zniesmaczony chłopak tym, że musiał tu przyjść.
-Mam propozycję nie do odrzucenia ty będziesz zadowolony i ja. - chłopaka zdziwiło to co mówię, ale jednocześnie zaciekawiło.
-Czyżby rozdziweczanko?!-krzyknęła gundzia z łazienki.
-Spokojnie ciociu nie! - odkrzyknęłam na co chłop trochę posmutniał.
-Kurwa szkoda bo po chuj tyle wydalam kasy na kamery!- wszyscy byli zszokowani tym co gundzia powiedziała.
-Dobra mniejsza o co chodzi? - zapytał chłopak którego zżerała ciekawość.
-Jeżeli znajdziesz sobie miejsce w którym będziesz mógł nocować dopóki nie zdejmą mi gipsu to nie wygadam sie twojej mamie, że nie mieszkasz ze mną, ale masz jechać że mną na zdjęcie gipsu i potem możesz to wrócić. To jak? - zapytałam wiedząc, że chłopak się zgodzi.
-Ciebie szatan opętał? Albo w sumie jakiś duch Święty wstąpił.
-Nie po prostu nie chce patrzeć na Twój głupi ryj. - uśmiechnełam się sztucznie I puściłam mu oczko.
- Za maks 15 minut mnie nie ma. - w mojej głowie pojawiło się światło nadziei, że nie zobaczę typa przez ponad miesiąc i nareszcie będę miała spokój. Zaczęłam tańczyć na łóżku, a Suz patrzy na mnie jak na debila but to już normalne na szczęście ten debil poszedł w pizdu.
-Kaylee ja wyjeżdżam bo jeden z moich mężów choruje i trzeba jechać podpisać testament i te sprawy. - krzyknęła ciocia. Po usłyszeniu tych słów jeszcze bardziej zaczęłam tańczec.
-Kurwa nareszcie spokój. - czemu ja wcześniej nie wpadłam na to żeby ten chuj wypierdalał. W sumie ciocią mogłaby zostać jeszcze ale zostawi mi jedzenie więc może jechać w pizdu. Wiem jestem w chuj kochana. - to co oglądamy jakiś horror czy coś.
-Wybieraj. - stwierdziła dziewczyna no więc zdecydowałam po długich poszukiwaniach filmu, że włączymy sobie piłę dziedzictwo. Nie jest on jakiś straszny, ale obrzydliwy więc spoko. Suz w połowie zdecydowała, że zostanie na noc.
CZYTASZ
You Don't remember me?
Romantik-Chyba Ci się miejsca pomyliły. - powiedział męski głos. Nawet nie podnosząc głowy odpowiedziałam : -Masz tam wolne to się odpierdol okej? -Chyba nie wiesz do kogo mówisz. - stwierdził, a ja w końcu podniosłam głowę i to co zobaczyłam mnie przerazi...
