Sam: Ej ludzie
Sam: Mam problem
Steve: Jaki?
Sam: Czekaj
-Sam usunął użytkownika Bucky-
Wanda: Dobra co zrobiłeś?
Sam: Pamiętacie ten głośnik co se Barnes kupił?
Steve: Ten z tymi okropnymi światełkami?
Sam: No
Wanda: No pamiętamy
Sam: No toooo
Sam: Wyjebało
Nat: JAK?!
Sam: No se podłączyłem telefon i na cały regulator puściłem i nagle CIUL,DUP CHUJ KURWA NIE MA ARIVEDERCZI
Wanda: On cię zabije
Nat: Już prawie to zrobił wrzucając to przez okno
Steve: Co zrobiłeś z tym głośnikiem?
Tony: Co rozebrany głośnik Barnesa robi u mnie w szafie?
Sam: Właśnie to
Tony: Dobra idę juz ci pogrzeb robić
Wanda: Yeah mee to
Steve: Sam lepiej się schowaj
Steve: Bucky zauważył brak głośnika
Sam: O Kurwa
Stephen: Na mnie nie liczcie
Sam: A ty się pierdol
Steve: Schowaj sie u mnie
- Wanda dodała użytkownika Bucky-
Bucky: WILSON!!!
Bucky: GDZIE JEST MOJ GŁOŚNIK TY CZARNY SKURWIELU?!?!?
Tony: Sam go rozjebał
Bucky: NIE NO TERAZ TO JA CIE WYJEBIE Z JEBANEGO SAMOLOTU
Wanda: Jezu wycziluj
Bucky: JAK MAM WYCZILOWAĆ KIEDY TEN CHUJ ROZJEBAŁ MI GŁOŚNIK
Wanda: @Steve,Sam to czyta?
Steve: Tak
Steve: Bucky uspokój się
Bucky: OH PIERDOL SIĘ
Steve: @Stephen masz melise na zbyciu?
Stephen: Czy od tej melisy zależą losy świata?
Nat: Czy na maksa wkurwiony Barnes to dobry powód?
Stephen: Ehh niech wam będzie
Stephen: Ale wisicie mi kasę za tą melise
