Tony: Mam was wszystkich Kurwa dość
Wanda: Aha?
Clint: O co tym razem się dopierdalasz?
Tony: Gdybyś tu mieszkał to byś wiedział
Nat: Wyjaśni mi ktoś stan naszej kuchni?
Tony: No ja właśnie o tym
Tony: PŁACISZ IM KURWA ZA WSZYSTKO A ONI CI TO ROZWALĄ
Bucky: Uspokój się Stank
Tony: Przyjebał ci ktoś kiedyś w ten głupi łeb?
Bucky: Odpierwiastkuj się ode mnie ty ilorazie nieparzysty
Sam: Widziałem jak meczysz się z napisaniem tego xD
Bucky: Spierdalaj?
Tony: Wracając do stanu naszej kuchni
Tony: Kto Kurwa spalił piekarnik?!
Bucky: Sam
Sam: Konfident
Tony: Coś Ty robił?!
Sam: Ciastka?
Sam: Te które właśnie wpierdalasz?
Wanda: Ja się przyznaje do zjarania tostera
Tony: Niby jak?
Wanda: Zapomniałam wyłączyć
Tony: Okej...
Tony: A zlew?
Bucky: Strange ciągle melise robi i fusy do zlewu wrzuca
Stephen: A gdzie niby mam je wyrzucać?
Tony: Przestawie ci teraz takie urządzenie jak...uwagaa
Tony: Kosz na śmieci
Stephen: A gdzie on niby jest?
Tony: Pod zlewem!
Stephen: To jaka różnica?
Tony: Taka że zatykasz zlew idioto!
Clint: Nie unoś się
Tony: Nie mów mi jak mam żyć Barton!
Tony: Macie natychmiast naprawić kuchnię!!
Stephen: Mam lepsze rzeczy do roboty niż odtykanie ci zlewu Stark
Wanda: Mnie nie ma w wierzy
Sam: Mi się nie chce ruszać
Tony: Ja Cię za chwilę zmotywuje do wstania
Bucky: Ja chętnie to zrobię za Ciebie
Tony: W sumie to czemu nie
Sam: Spierdalaj?
Bucky: Lepiej ty spierdalaj
Tony: Dobra nie wnikam co on kombinuje
