Pietro: Czemu mnie zabrałaś?
Wanda: Bo ci odwalało
Wanda: I pij tą melise. Wiesz jak trudno ją zabrać od Strange'a?
Stephen: Czekaj,co?!
Stephen: Wiesz ile ta melisa kosztuje?!
Wanda: Nie wiem i nie muszę tego wiedzieć
Tony: Podobno dużo ale ponieważ ja mu ją finansuje to kij wie
Wanda: Dobra jebac melise
Wanda: Co z Barnes'em i Wilson'em?
Tony: Wilson znowu w szpitalu
Wanda: Co?! Dlaczego?
Nat: Podczas ich tego oglądania anime polała się wódka A ponieważ wypili prawie cały zapas to Wilson wpadł pod auto kiedy chciał znaleźć akademie UA czy coś takiego
Nat: Dobrze że Barnes się może się upić bo prawdopodobnie by już nie żyli
Wanda: Oh
Wanda: @Bucky
Bucky: Mhm...
Wanda: PRZEZ CIEBIE WILSON ZNOWU JEST W SZPITALU
Bucky: Ja mu nie kazałem wybiegać z domu i szukać tej jebanej akademi
Bucky: Mówiłem mu żeby lepiej oglądać Death Note
Sam: Nie będę oglądać anime o notatniku którym możesz zajebać każdego
Bucky: Słabiak
Sam: Jeb się
Sam: Mogles mnie zatrzymać
Bucky: Nie
Bucky: Nie mogłem
Sam: Niby czemu?
Bucky: Bo kazałes mi iść z radiem i puszczać ci intro z boku no pico
Sam: To napewno była wóda?
Bucky: Kij wie
Tony: Tam też był denaturat więc no
Bucky: Ohhhh
Bucky: Czyli to nie była kolorowa wóda?
Tony: Nie
Bucky: To wszystko wyjaśnia
Sam: Tia
Sam: Ale i tak to nie zmienia tego że leżę w jebanym szpitalu
Bucky: Kij z Tobą
Bucky: Ja idę coś wpierdolic
Sam: Barnes ja jeszcze nie skończyłem!
Bucky: Paaaaaa
Sam: BARNES WRACAJ TU TY SUKINSYNU
SAM: ZAJEBIE CIE JAK PSA
