#10

1K 65 29
                                        

Bucky: Dobra czas na kolejny pogrzeb

Sam: Przecież żyje do cholery

Bucky: Nie twój debilu

Bucky: Steve'a

Bucky: Nie ma go cały dzień

Nat: A on nie szedł do sklepu?

Bucky: Nie istotne

Wanda: Ale skąd weźmiemy hajs?

Bucky: Staaaaarrkkkk

Stark: Kurwa co ja jestem?

Stark: Bank czy jak?

Wanda: A nie?

Wanda: Ale daj więcej niż 10 złoty bo znowu na trumnę nie będzie nas stać

Loki: Znowu pogrzeb beze mnie?

Loki: Wanda myślałem że się szanuje wich trio

Wanda: Oj tam

Wanda: To jeszcze Stefan

Bucky: Stark ogarnij tam Twojego ukochanego Stefana

Stark: Ile razy mam wam powtarzać ze go nie lubię?

Clint: Co tu za shipyyy?!

Stark: Zaczyna się...

Clint: Shipujecie beze mnie?!

Wanda: Ty nie miałeś dzieci pilnować?

Clint: Pietro pilnuje

Wanda: Dziecko pilnuje dzieci?

Bucky: Dobra bo zbaczamy z tematu

Bucky: Kto czym się zajmuje na pogrzebie?

Loki: A możemy go zkremować?

Wanda: Nie możemy bo on pewnie żyje

Loki: =-=

Loki: Niszczycie zabawę

Bucky: Dobra Stark dawaj kase

Sam: Czekaj mu wezme

Stephen: Po co kazaliście Tony'emu mnie wołać?

Wanda: Bo robimy pogrzeb

Wanda: Ty będziesz księdzem Stefan

Stephen: A kogo to pogrzeb?

Bucky: Steve'a

Stephen: On przecież żyje

Bucky: Dobra dam Ci kilo herbaty jak przyjdziesz

Stephen: Pasuje

Chat MarvelaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz