księżniczka

678 19 10
                                        

Wstałam z łóżka i zeszłam z Taehungiem na dół.

Taehyung POV

Gdy tylko zszedłem na dół z dziewczyną podleciał do mnie zestresowany Namjoon. No oczywiście musieli coś zjebać. Wziąłem głęboki wdech i tylko czekałem aż lider coś powie. Blondyn nachylił się i wyszeptał do mnie

- Mamy problem..

No ja po prostu im coś zrobię, westchnąłem, a z zamyślenia wyrwał mnie głos dziewczyny.

- Coś się stało? - zapytała zmartwiona.

Spojrzałem na reklamówkę, którą trzymał starszy i szybko wyciągnąłem z niej podpaski.

- Nic, nic idź do łazienki załatwić swoje sprawy. - powiedziałem szybko.

- No dobra.. - mruknęła dziewczyna i skierowała się do łazienki na parterze.

- Nie! - dziewczyna stanęła i spojrzała na mnie pytająco - idź na trzecie piętro.

- Po co? - spytała unosząc jedną brew.

- Bo... Tam jest kosz i..nie korzystamy z niej a będzie śmierdzieć krwią i takie tam.. - wypaliłem nie mając bladego pojęcia co to są za argumenty.

[T/I] stała przez chwilę próbując przetworzyć co właśnie powiedziałem. Otworzyła usta aby coś powiedzieć lecz zamknęła je i ruszyła na górę. Boże jak ja się cieszę, że ma ten okres i nie myśli tyle jak normalnie.

Gdy tylko dziewczyna zniknęła z mojego pola widzenia odwróciłem się do Namjoona 

- Dałem wam chyba proste polecenia? Co było aż tak trudnego dla waszych małych móżdżków? 

- Lepiej sam zobacz...

- Już się kurwa boję - powiedziałem widocznie wkurzony i poszedłem za starszym do kuchni.

Gdy tylko wszedłem do pokoju to się załamałem. Dosłownie wszystko było katastrofą, a ja nie wytrzymałem i wybuchłem.

- Co to ma kurwa być?! Jin, dlaczego tu leżą placki? Miały być GOFRY! Namjoon od kiedy leki na katar to przeciwbólowe? Hoseok miałeś kupić OWOCE.

- Przecież kupiłem - przerwał mi Hobi.

- NO ALE OD KIEDY JESZ POMIDORY Z GOFRAMI??! -  chłopak zamilkł - no właśnie, Jungkook wytłumacz mi dlaczego na talerzu leży nutella wymieszana z żelkami?

- No..to był głupi pomysł. Przyznaję - powiedział Jungkook.

Przez odpowiedź Jungkooka zacząłem machać rękami na wszystkie strony i wydawać nieokreślone dźwięki.

- Oho, czyżby zaczynają się groźne odgłosy wieżowca? - zaśmiał się Jimin.

- No dla ciebie na pewno, mikrusie. - odpowiedział Jungkook.

- Hej Jungkook! Masz mnie szanować!

- Zamknijcie się obaj! - krzyknąłem - mam nadzieję, że ty i Yoongi nic nie zwaliliście bo na prawdę nie wytrzymam.

Poszedłem do salonu i zobaczyłem fort stworzony z koców i poduszek.

- Niespodzianka ! - powiedział Yoongi.

- No i jak mamy oglądać film na telewizorze geniusze jak to jest z każdej strony zasłonięte? - warknąłem, a chłopcy zaczęli się zastanawiać - No ja tu zaraz zwariuję!

[T/I] POV

- Co tu się dzieję?- zapytałam wchodząc do salonu. Zobaczyłam wkurzonego do granic możliwości Taehyuga i pozostałą szóstkę patrząc na podłogę jak małe dzieci które coś zbroiły.

- No bo chciałem zrobić dla ciebie przyjemny wieczór, ponieważ tak cierpisz ale niestety te dzbany wszystko zniszczyły. - chłopcy spuścili głowy, a mi się aż zrobiło ich szkoda.

- Hej, spokojnie. Na pewno się da wszystko naprawić. Powiedz mi w czym problem.

- Jin zamiast zrobić gofrów zrobił placki.

- Lubię też placki. Mogę je zjeść. - twarz Jina się rozjaśniła - Kolejny problem.

- Namjoon miał kupić leki przeciwbólowe na twój brzuch ale kupił leki na katar.

- Nie muszę aż tak bardzo brać lekarstw. Zrobimy herbatę i będzie mi lepiej jak rozgrzeje brzuch - Namjoon uniósł głowę lekko się uśmiechając.

- Hoseok miał kupić owoce do gofrów ale kupił pomidora.

- Mamy jeszcze cukier puder i syrop klonowy a pomidory się użyje do śniadania albo jakiejś potrawy na obiad - Hoseok rozpromienił się.

- Jungkook wymieszał na talerzu nutellę i żelki, a miał je tylko kupić.

- Nigdy nie jadłam takiej kombinacji, chętnie spróbuję - powiedziałam a Jungkook pokazał swój króliczy uśmiech.

- No, a Yoongi i Jimin zrobili jakiś fort z tego wszystkiego i jak w nim będziemy to nie obejrzymy filmu na telewizorze.

- Możemy wejść do fortu i obejrzeć na komputerze - Jimin i Yoongi uśmiechnęli się szczerze.

- Jak ty to zrobiłaś ? Nagle rozwiązałaś wszystkie problemy. - powiedział zszokowany Taehyung.

- Trzeba umieć improwizować - puściłam mu oczko - no to do roboty, wasze błędy same się nie naprawią.

Wszyscy z uśmiechami na twarzach wzięli się za przygotowania.

**********

Resztę dnia spędziłam śmiejąc się i jedząc z chłopakami. Pochłonięta rozmowami i fabułą filmu zapomniałam o bólu brzucha. Żelki z nutellą okazały się na prawdę dobre.( nigdy nie jadłam więc nie zachęcam do takich połączeń. To jest tylko fikcja więc ostrzegam XD). Taehyung w końcu wyluzował i odpuścił chłopakom ich małe błędy. Przez cały dzień o mnie dbali przez co czułam się jak prawdziwa księżniczka.

Bardzo wszystkich przepraszam, że tak długo mnie nie było aczkolwiek  byłam nad jeziorem i nie miałam za dużo czasu i zasięgu aby napisać kolejną część. Przepraszam także że dzisiaj wyszło trochę krócej ale nie chciałam żebyście czekali jeszcze. Obiecuję, że postaram się w następnej części napisać więcej. Mam nadzieję że część się spodobała. Próbowałam zrobić bardziej śmieszną tak jak prosiliście. Napiszcie w komentarzach czy udało mi się to zrobić. Papa

Hakerka[imagine]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz