Po chwili chłopak przestał się śmiać i wyciągnął przed siebie różę.
- To dla ciebie.
- Nie domyśliłabym się - przewróciłam oczami - czemu fioletowa?
- Wiesz co oznacza kolor fioletowy? - pokiwałam głową na nie - Fioletowy to ostatni kolor tęczy. Fiolet oznacza będę ufać i kochać cię przez długi czas.
- Skąd wiesz i jak zrobiłeś, że jest fioletowa? - zapytałam zdziwiona.
- Jest naukowo potwierdzone to znaczenie, a co do róży cóż, jest takie pewne ziarenko, bardzo rzadkie, z którego właśnie ta róża się zrodziła. - powiedział poetycko.
- Naprawdę? - byłam pod wrażeniem.
- Nie - zaśmiał się - to zwykły barwnik, a definicję wymyśliłem.
- Ugh - znów go uderzyłam w ramię ale on złapał mnie w swoje objęcia.
- To, że to wymyśliłem nie oznacza, że tak nie uważam - nasze twarze były bardzo blisko, wpatrywałam się prosto w jego brązowe oczy.
Byłam jak w transie, jego pewność siebie mnie przyciągała. Mieliśmy już złączyć usta gdy się ocknęłam i odsunęłam od niego.
- Nie ma tak łatwo, musisz się bardziej postarać - zaśmiałam się.
- Proszę bardzo, tędy - pokazał ręką po czym wyciągnął do mnie rękę zginając łokieć. Przeplotłam swoją rękę i szliśmy jak jakaś arystokracja w dawnych czasach - więc, opowiedz mi co porabiałaś przez te dwa lata?
- Popłynęłam do Japonii, stamtąd poleciałam na Hawaje gdzie kolega załatwił mi dom i pracę. Zaczęłam życie od nowa, byłam wolna, nikt mnie nie ścigał, nie musiałam się ukrywać. Po prostu byłam taka jak wszyscy.
- Mógłbym powiedzieć o tobie wszystko ale nie, że jesteś taka jak wszyscy - przerwał chłopak na co się lekko speszyłam, postanowiłam to zignorować i mówić dalej.
- Spokojnie zarabiałam, Mary nasyłała na mnie jakiś chłoptasiów co lecieli tylko na urodę, dosłownie starałam się poruszyć jakikolwiek temat ale oni tylko wracali do tego jakie piękne mam oczy i włosy - przewróciłam oczami - czasem słuchałam waszych piosenek - chłopak się uśmiechnął ironicznie więc szybko dodałam - oczywiście nie z wyboru, wszyscy wszędzie puszczają wasze piosenki, nie miałam wyjścia.
- Tak, tak sobie wmawiaj - uśmiechnął się Tae - i tak wiem, że za nami tęskniłaś - szepnął mi do ucha, a mnie przeszły ciarki.
- Nie ważne, a co ty porabiałeś przez te dwa lata? - zapytałam na co chłopak posmutniał.
- Głównie... to szukałem ciebie - wstrzymałam nieświadomie powietrze - Miałem nadzieję, że cię znajdę.. Na początku chłopcy mnie wspierali ale potem zaczęli już wątpić, że to się stanie.. Tylko Yoongi hyung dalej wierzył, wyobrażasz sobie to? Nie mam im tego za złe, nie chcieli abym cierpiał i żebym ruszył do przodu.. Tylko, że nie umiałem.. Żadna dziewczyna nie była już dla mnie atrakcyjna.. Chłopcy się bardzo o mnie martwili więc żeby ich już nie martwić zacząłem udawać, że wszystko jest dobrze. Grałem tą rolę do takiego stopnia, że zacząłem sam sobie wmawiać, że ruszyłem dalej... - westchnął smutno po czym się uśmiechnął kwadratowo - Ale to już nie ważne bo znalazłem cię.
Nie wiedziałam co powiedzieć, wszystko było ciężkie. Poruszyła mnie jego historia.. Naprawdę mu na mnie zależy.. Nawet jeśli go okłamałam i uciekłam, on dalej mnie szukał i nikt inny mu się nie podobał. Moje serce zaczęło lekko fruwać na tę myśl ale je uspokoiłam. Nie jestem łatwa, nie zdobędzie mnie zwykłą historyjką.
CZYTASZ
Hakerka[imagine]
Fan-FictionNastoletnia Polka ucieka do Korei gdzie zaczyna pracować w fachu hakerki. Jak jej życie może się zmienić po poznaniu siedmiu gwiazd k popu?
![Hakerka[imagine]](https://img.wattpad.com/cover/218711873-64-k561612.jpg)