LUKE
Wróciłem właśnie do pokoju hotelowego, z spotkania, które mnie wykończyło. Zdjąłem z siebie marynarkę i rzuciłem ją na oparcie fotela, a następnie rozpiąłem rękawy i podwinąłem je do łokci. Po telefonie Victorii byłem zdenerwowany do granic możliwości, ale wiedziałem, że moi ludzie mają ją cały czas na oku. Usiadłem na krańcu łóżka i wplotłem palce w włosy, czując jak moja głowa pulsuje z zmęczenia. Od wtargnięcia tej dziewczyny w moje życie nie potrafiłem spokojnie zasnąć, chodź to wszystko było z mojej winy bo to ja ją zamknąłem w własnym domu.
Nagle mój telefon zaczął dzwonić więc wyciągnąłem go z kieszeni spodni i spojrzałem na wyświetlacz. Dostrzegłem na ekranie numer Maxa, jednego z ochroniarzy, który został w moim domu. Miałem tylko nadzieję, że to coś ważnego bo nie zniosę chyba już dzisiaj niezbędnych rozmów.
— Słucham — odparłem znużonym głosem.
— Szefie jest problem — gdy tylko wypowiedział te słowa, od razu podniosłem się na równe nogi — Dziewczyna i Pańska siostra, zniknęły - ścisnąłem mocniej telefon, próbując uspokoić oddech.
— Jak to zniknęły. Miałeś mieć ją na oku — wypowiedziałem te słowa z takim jadem, że aż poczułem ciarki na ciele — Nie interesuje mnie jak, ale masz je znaleźć. Będę za dwie godziny - rozłączyłem się i wybrałem numer do siostry i jak się spodziewałem, odrzuciła połączenie — Cholera jasna!
Szybko spakowałem swoje rzeczy i wyszedłem z pokoju hotelowego. Maszerowałem długim korytarzem, a następnie zacząłem wręcz biec po schodach na dół. Gdy kobieta z recepcji mnie zobaczyła, chciała się odezwać, ale zbyłem ją machnięciem ręki.
Odnalazłem na parkingu swój samochód i od razu do niego wsiadłem. Wrzuciłem rzeczy na tylne siedzenie, a następnie odpaliłem silnik swojego Forda Mustanga i wyjechałem z podziemnego parkingu z piskiem opon. Znów zacząłem wydzwaniać do siostry, ale dalej nie odbierała. Gdy tylko wrócę do domu to ją normalnie rozszarpię. Dlaczego ja w ogóle pomyślałem, że porwanie nastolatki będzie dobrym pomysłem? Racja na początku był taki plan by tylko nastraszyć jej ojca, ale potem już nie wiem dlaczego dalej chciałem ją zatrzymać w własnym domu.
Przyspieszyłem wyjeżdżając na główną drogę, a moje myśli wręcz się kotłowały.
***
Dotarłem pod klub po ponad dwóch godzinach. Max wraz z moim przyjacielem już czekał na mnie. Dzięki temu, że Laura odebrała telefon, moi ludzie od razu ją namierzyli. Jak ją tylko zobaczę to chyba rozerwę ją na strzępy, za to, że wyciągnęła w ogóle Victorię do tego cholernego klubu. Wszedłem wraz z ochroniarzem oraz Taylerem do środka i razem zaczęliśmy się rozglądać dookoła. I na szczęście po chwili przed moimi oczami rudy kolor włosów. Szybkim ruchem podszedłem do dziewczyny. Jednak nie zauważyłem przy niej brunetki przez co jeszcze bardziej się zdenerwowałem.
— Gdzie Victoria? — Laura szybko się odwróciła za siebie i omal nie zachłysnęła się kolorowym drinkiem. Po jej oczach od razu było widać, że była już mocno wstawiona.
— Kogo moje piękne oczy widzą?
— Raczej schlane. Gdzie Victoria? — powtórzyłem pytanie czekając, aż odpowie. Z każdym jej uśmieszkiem moje ciśnienie rosło do tego stopnia, że aż zacisnąłem pięści by się uspokoić.
— Poszła siku — wskazał ruchem głowy na białe drzwi niedaleko.
— Max weź Laure do auta i zawieź ją do rodziców — powiedziałem do mojego pracownika i żwawym ruchem ruszyłem w stronę łazienek, a tuż za mną Tayler. Znalazłem damską toaletę i gdy już chciałem otworzyć drzwi, okazało się, że były zamknięte od środka. Nagle za nimi rozniósł się ten delikatny głos, który teraz w ogóle nie brzmiał spokojnie.
CZYTASZ
DARK THIRST
RomanceOsiemnastoletnia Victoria Miller marzy o ucieczce z miasta, w którym każdy dzień jest dla niej piekłem. Zdradzona przez najbliższych, wykorzystywana i samotna - nie spodziewa się, że przypadkowe spotkanie w barze zmieni całe jej życie. Luke Sinner p...
