7. The Beautiful Aura
Minęło piętnaście makabrycznie długich lat od Drugiej Wojny Wieloświatów. Z pomocą Yan Luo bohaterowie zatrzymali rozprzestrzeniającą się niszczącą magię, jednak Ziemia rozpadła się w drobny mak ze wszystkimi żyjącymi na niej organizmami, przez co rasa ludzka i wiele gatunków zwierząt zostało zapomnianych, zupełnie tak jak niegdyś ukochane przez Felixa dinozaury.
Aczkolwiek by to doszło do skutku i by przechylić szalę zwycięstwa tunel między Kuedgardem, a Midgardem musiał zostać zniszczony i tylko jedna osoba była do tego zdolna – Kim Jisung, potocznie znany jako Han Jisung. Medium, które oddało swoje życie dla dobra ogółu.
Dzięki nim wszystkim nastał spokój w ich Wieloświecie i mieszkańcy mogli odetchnąć z ulgą, wrócić do swoich codziennych obowiązków i przyjemności bez obaw o własne życia. Dla prostego ludu było to coś znaczącego jedynie bezgraniczną wolność i bezpieczeństwo, lecz ci co brali w tym udział już na zawsze odczuwać będą miażdżące piętno krwawego pojedynku. Bliznę przypominającą o straconych bohaterach, która nigdy nie zniknie z ich wybrakowanych serc, nigdy nie będą w stanie zapomnieć o ich ogromnym poświęceniu.
Nazwano ich mianem Nieśmiertelnych Bohaterów.
Ci, którzy to przeżyli, nie mogli- nie chcieli tak mówić o samych sobie. To nie oni poświęcili wszystko, by uratować cały Wieloświat, to nie oni zginęli z uśmiechami na ustach i dumnym uczuciem w żołądku dla dobra całego Kuedgardu.
Na ich cześć na Daram powstał park. Starannie przystrzyżone żywopłoty wzdłuż ścieżek wyłożonych przepięknym, mieniącym się w blasku dnia codziennego, marmurem. Co dwadzieścia metrów płot z soczyście zielonych, eleganckich krzaków był przerywany, a we wnękach swoje miejsca zajmowały pomniki upamiętniające te znaczące osoby. Idealnie odwzorowywały ich wizerunki, każdy najmniejszy szczegół, każdy charakterystyczny element. Rzeźbiarz postarał się oddać ich jak najrealistyczniej; jak najdokładniej tylko potrafił i nie znalazłaby się ani jedna osoba, która byłaby w stanie temu zaprzeczyć, odwiedzający zachwalali artystę nawet na oddalonych o lata świetlne planetach, jego sława niemal równała się ze sławą osób, których kamienne portrety skonstruował.
- Jak mogli go tak spaskudzić?
No, może jednak trafiła się ta jedna jedyna osoba, której talent rzeźbiarza nie imponował ani odrobinę...
- Min, to pomnik. Nie oczekuj, że będzie wyglądał identycznie, poza tym... naprawdę wygląda jak on.
Minho obrzucił Chana zdenerwowanym spojrzeniem i prychnął pod nosem w niedowierzaniu..
- Jisung miał inne oczy. Okrągłe, duże i zawsze wesołe, a to? – Lee wskazał agresywnie na kamienną twarz figury, na co Kuevas wywrócił oczami niemalże na sam tył głowy, przerabiali ten temat od dnia powstania posągu, zawsze te same argumenty, zawsze to samo oburzenie. – To jest po prostu żart.
- Ile razy masz zamiar jeszcze się o to czepiać? Minho, to już piętnaście lat. Wiem, że cierpisz, ale - wziął głęboki wdech zanim kontynuował, w międzyczasie układając wszystkie myśli w koherentną całość, nim pozwoliłby im uciec spomiędzy wydatnych warg. Nie chciał zezłościć przyjaciela, mówiąc o jedno słowo za dużo, więc wolał zatrzymać przynajmniej połowę swoich opinii dla siebie. – Nie sądzisz, że pora ruszyć na przód?
- Nie – odparł lakonicznie z ogromnym zdecydowaniem w głosie, kiedy usiadł na ławce naprzeciwko pomnika, jego skupienie nie odstępowało, według niego, marnie odwzorowanej facjaty Jisunga nawet na sekundę.
CZYTASZ
[ON HOLD] Time To Go Home [The Universes System, Book 2]
Fiksi PenggemarPodczas Wielkiej Wojny między Wieloświatami, powrócił pokój, lecz Ziemia uległa zniszczeniu, a wielu poległo na polu bitwy. Midgard został odcięty od reszty na piętnaście długich lat, zapewniając spokój i bezpieczeństwo pozostałym, aczkolwiek nagle...
![[ON HOLD] Time To Go Home [The Universes System, Book 2]](https://img.wattpad.com/cover/290743899-64-k776808.jpg)