Kurwa, wstałem.
Nie chciałem obracać się na pięcie i wychodzić z twojej głowy. Chciałem zostać, zostawić swój zapach w twojej pamięci. Wiadomość na stoliku z lampką nocną. Byś wariowała na moim punkcie. Moją misją było wprowadzenie Cię na ścieżkę łez, abyś znosiła ból ogromny po stracie.
Ale, tak piękna. Nie łamałem serca, komuś z tak czystym spojrzeniem. Chaos.
Dlatego zostawiłem po sobie, pustkę. Wypełniłaś ją porcją lodów i kolejnym mężczyzną. Nie rozerwałem Cię tak dotkliwie, jak przewidywałem.
CZYTASZ
melodia
Poesiawiersze, myśli, skróty Poddaje emocje egzekucji, bo karane za przestępstwa nikczemne nie mogą istnieć. Bo zło nie powinno się rozprzestrzeniać na nas biednych ludzi. Jak te myśli i słowa, które szykuje dla siebie jako karę. Pokutę. Rozgrzeszenie. Mi...
