----5----

1K 32 21
                                        

Pov.Klara

Obudziłam się dość wcześnie, bo była 7:00. Matty jeszcze spał, a ja aby go nie obudzić wstałam pomału z łóżka, podeszłam do swojej walizki, z której wyjęłam moje ubrania po czym skierowałam się do łazienki, w której się ubrałam oraz ogarnęłam.
Po wyjściu z łazienki wróciłam na łóżko, położyłam poduszkę tak abym siedząc mogła się o nią oprzeć, następnie zaczęłam przeglądać instagrama, na którym jak zawsze wyświetlały mi się jakieś słodkie pary co mnie jako singielkę denerwuje. Przewróciłam oczami po czym wyszłam z insta, a następnie skierowałam się na snapa, w którym zaczęłam robić sobie zdjęcia. 

Po jakimś czasie Matty się obudził, spojrzał na mnie i uśmiechnął się w moją stronę co odwzajemniłam.

- Przepraszam, że wczoraj cię pocałowałam - Powiedziałam w stronę chłopaka, który się do mnie przybliżył

- Ależ nie masz za co przepraszać - Zaśmiał się pod nosem - Ten pocałunek mi się nawet podobał, a jeśli chcesz możemy go powtórzyć w każdej chwili, nawet teraz 

- Tu się puknij - Pokazałam palcem na czoło chłopaka po czym lekko uderzyłam go poduszką 

- Wiesz może, o której jest śniadanie? - Zapytał wstając z łóżka 

- Gdzieś za godzinę - Odpowiedziałam zagryzając dolną wargę, a swój wzrok miałam skierowany w stronę ekranu telefonu, ale kontem oka widziałam jak Matty cały czas na mnie patrzy, mogę nawet stwierdzić, że pożera mnie wzrokiem - Co? 

- Nic, nic - Powiedział przestając na mnie patrzeć po czym wyjął swoje rzeczy z walizki, a następnie wszedł do łazienki, w której się zamknął 

***

Będąc już na śniadaniu usiadłam obok mojego taty, a jeżeli chodzi o Matiego to ten poszedł do stolika, w którym siedział Nicola. Do stolika przy którym siedziałam dosiadł się Lewandowski i Szczęsny, z którymi mój tata miał chyba najlepszy kontakt. Przez całe śniadanie myślałam o moim wczorajszym pocałunku z Matty'm. 

- Wiecie, że w tym hotelu jest Neymar? - Zapytał mój tata chłopaków tym samym wyrywając mnie z moich myśli 

- Jak to gdzie? - Zapytałam podekscytowana 

- Gdzie jest aktualnie to nie wiem, ale napewno gdzie w gronie tych wszystkim ludzi on jest - Odpowiedział mi uśmiechając się w moją stronę - Wiecie no moja córka jest jego wielką fanką, od początku kariery Neymar'a, Klara go ogląda - Skierował swoją głowę w stronę Roberta i Wojtka, a ja zaczęłam się rozglądać za Neymar'em, którego jednak nigdzie nie widziałam 

***

Pov.Matty Cash

Wraz z Nicolą po śniadaniu postanowiliśmy wyjść na świeże powietrze, a więc wyszliśmy z hotelu i ruszyliśmy przed siebie.

- Podczas śniadania powiedziałeś, że spałeś z Klarą... - Zaczął Zalewski, a ja dałem mu kontynuować - To jak było coś pomiędzy wami?

- Niestety, ale nic nie było - Powiedziałem patrząc przed siebie -Znaczy...wyglądało to tak, że ja ją zacząłem łaskotać, a gdy przestałem ona mnie pocałowała i tyle nic więcej...oczywiście ja chciałem aby to było coś więcej, ale ona nie chciała bynajmniej ja to tak odbieram 

- Może ma chłopaka dlatego nie chciała - Powiedział nagle Nicola 

- Nie wiem, ale oby nie miała - Westchnąłem ciężko - O której mamy dzisiaj trening? - Zapytałem tym samym zmieniając temat 

- O 13:20 musimy być już na boisku, ale gdzie to nie wiem - Powiedział młody chłopak wyjmując dzwoniący telefon ze swojej kieszeni - Twój przyszły teść dzwoni - Powiedział śmiejąc się po czym odebrał odchodząc na bok 

Pov.Klara

30 minut po śniadaniu...

Będąc w pokoju zaczęłam szukać mojej ładowarki, którą gdzieś znów zapodziałam. Najpierw zaczęłam szukać w swojej walizce, lecz jej tam nie było, później przeszukałam całe łóżko, ale też nic. W końcu kucnęłam przy walizce chłopaka, bo może przez przypadek ją sobie do niej włożył, ale jedyne co w niej się znajdował to jego ubrania, jakieś perfumy i....i paczka prezerwatyw. 

- Ważne, że się zabezpiecza - Zaśmiałam się po czym zamknęłam jego walizkę

Ładowarkę znalazłam w moim plecaku, o którym kompletnie zapomniałam. Podeszłam do kontaktu, który znajdował się obok łóżka, podłączyłam sobie telefon, a następnie położyłam się na łóżku i automatycznie zasnęłam. 

***

Obudził mnie mój telefon, który dzwonił, a gdy spojrzałam w jego ekran, zobaczyłam na nim napis "Tata". także od razu odebrałam.

- Gdzie jesteś i dlaczego nie przyszłaś na trening chłopaków? - Zapytał lekko poddenerwowany 

- Jestem w pokoju, a nie przyszłam, bo zasnęłam - Odpowiedziałam z lekką chrypką w głosie 

- Klara jest osiemnasta...Spałaś w ogóle w nocy? - Zadał mi kolejne pytanie

- Spałam - Odpowiedziałam, a po chwili dodałam - Poprosisz Matiego aby przyniósł mi coś do jedzenia? 

- Dobrze - Powiedział - Tylko nie strasz mnie już tak więcej...myślałem, że coś ci się stało, a wtedy twoja mama by mnie chyba zabiła - Zaśmiał się 

Chwilę z moim tatą jeszcze porozmawiałam po czym ten się rozłączył, a ja opadłam na łóżko...


Football ~ Matty CashOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz