5.Najgorsze godziny

415 16 3
                                        

POV: VINCENT WHITE

Byłem wkurwiony na Agnes za to zdjęcie co wstawiła na story, nie chciałem aby Aurora się dowiedziała, że odwołałem obiad z nią po to żeby spotkać się z Agnes. Gdy blondynka opuściła mój dom rozjuszyłem się jeszcze bardziej przez wiadomość od Aurory.

Od: Aurora

Spędź resztę dnia z Agnes, mam inne plany na wieczór.

Byłem zły bo wiedziałem, że dziewczyna nie kłamała i na pewno miała inne plany na ten wieczór, w końcu to Aurora Ruiz ona nawet nie musi się wysilać by znaleźć towarzystwo na wieczór więc tym bardziej byłem zły.

Ale nie mogłem winić nikogo poza sobą, to ja chciałem aby Agnes przyjechała i to ja odwołałem obiad z Aurorą, nikt inny. Sam jestem sobie winny.

Mimo wiadomości dziewczyny, o godzinie dziewiętnastej wsiadłem w samochód i pojechałem do posiadłości, na podjeździe stał niebieski nissan, a gdy go zobaczyłem krew we mnie zawrzała.

Wypadłem ze swojego samochodu i ruszyłem do domu którego jak zwykle drzwi były otwarte. Jak tylko wszedłem mój wzrok padł na dwie osoby znajdujące się przy schodach.

Najwyraźniej, ten kurwiarz dopiero przyjechał.

-Co on tu robi?- Zapytałem zły dziewczyny.

-Nie dostałeś wiadomości? Pisałam Ci, że nasza kolacja odwołana.- Powiedziała czarnowłosa patrząc na mnie czarnymi oczami.

-Dostałem, ale nie sądziłem, że twoimi planami na wieczór jest ten przychlast.- Powiedziałem, a ten przewrócił oczami.

-Uważaj na słowa.- Powiedział do mnie.

-Spierdalaj, nie z Tobą rozmawiam.- Powiedziałem, a Aurora westchnęła.

-Po co więc, przyjechałeś skoro dotarła do Ciebie moja wiadomość.?- Zapytała dziewczyna.

-Mówiąc, że mi na Tobie zależy nie kłamałem.- Powiedziałem, a ona popatrzyła na mnie zła.

-Nic nie wskazywało na to gdy odwołałeś nasz obiad aby pieprzyć się z Agnes.- Powiedziała, patrząc na mnie, bez wyrazu.

-Zaraz, zaproponowałaś mi spotkanie tylko dlatego?- Zapytał ją Ryan, a ona na niego spojrzała jednak nic nie odpowiedziała. Aurora nie miała w zwyczaju kłamać dlatego siedziała cicho. -Wyjaśnijcie to sobie, zobaczymy się jutro.- Powiedział dając jej buziaka w policzek, po czym ruszył do wyjścia trącając mnie przy tym barkiem na co przewróciłem oczami.

-Jesteś z siebie dumny?- Zapytała czarnowłosa.

-Tak.- Odpowiedziałem podchodząc bliżej.

-Przez Ciebie straciłam plany na wieczór.- Powiedziała, a ja pokręciłem głową.

-Nie prawda, przecież tu stoję więc plany masz.- Powiedziałem, a ona uniosła brew.

-Myślisz, że po tym jak przeleciałeś Agnes chcę spędzić z Tobą wieczór?- Zapytała.

-Agnes u mnie była to fakt, ale kazałem jej przyjechać żeby z nią pogadać bo chciałem zakończyć nasz układ, ona się wkurwiła i oblała mnie sokiem przez co musiałem się przebrać, a ona zrobiła to zdjęcie i je wstawiła po to aby mnie zdenerwować.- Odpowiedziałem, a Aurora uniosła brwi.

-Serio, zakończyłeś wasz układ?- Zapytała, a ja przytaknąłem.

-Tak, co nie zmienia faktu, że też jestem zły o tego przydupasa.- Powiedziałem, a ona uniosła lekko kącik ust.

-Zaprosiłam go bo byłam na Ciebie zła.- Powiedziała, a ja westchnąłem.

-Wiem.- Powiedziałem. -To co idziemy do piwniczki wybrać whisky?- Zapytałem, a dziewczyna się uśmiechnęła i razem ruszyliśmy w kierunku piwniczki alkoholi. Gdy schodziliśmy po schodach zlustrowałem wygląd dziewczyny, miała na sobie bardzo mocno obcisłą czerwoną sukienkę która w pełnej okazałości podkreślała jej figurę, do tego Aurora założyła czarne wysokie szpilki. Czarne długie włosy rozpuściła oraz wykonała swój codzienny makijaż wykończony czerwoną pomadką. 

INFINITE HERITAGE Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz