XX

165 10 2
                                        

Zanim Bill wyjechał w trasę, zadzwonił do, abym przyjechała i zajęła się kotkiem pod jego nieobecność. Dzień przed wylotem spakowałam swoje rzeczy i wyszłam z domu Amary. Pierwsze co zobaczyłam, gdy przekroczyłam próg drzwi, to torby i walizki ustawione w przedpokoju. Weszłam w głąb domu dostrzegając chłopaka, którzy krzątał się w łazience.

– Cześć – powiedziałam cichym tonem.
– Hej – odparł nawet na mnie nie patrząc.

Wspięłam się pod schodach na górę do sypialni. Otworzyłam białe drewniane drzwi i weszłam do środka. Chwilę później byłam rozpakowana. Gdy szłam z brudnymi ciuchami do łazienki zauważyłam, że Bill już pakuje walizki i torby do autobusu zespołu. Westchnęłam i skierowałam się do łazienki i zaczęłam robić pranie.

***

Wieczorem nakarmiłam Shadowa i wzięłam kąpiel. Wanna była napełniona wodą z pianą i olejkiem lawendowym. Starałam się zająć myśli książką, lecz one wciąż wracały do brązowookiego chłopaka.

Głupia.

Nawet na minutę nie potrafiłam o nim zapomnieć. Byłam tak niezdecydowana, z jednej strony chciałam do niego wrócić, ale z drugiej chciałam odpocząć od tych wszystkich kłótni. Po parunastu minutach wyjęłam korek z odpływu i owinęłam się ręcznikiem. Przygotowałam się do spania i poszłam do sypialni. Leżałam chyba godzinę, przewracając się z boku na bok, nie mogąc zasnąć. Wstałam sfrustrowana, chwyciłam paczkę papierosów i wyszłam na balkon. Westchnęłam ciężko opierając się o barierkę. Wpatrując się w gwieździste niebo włożyłam papierosa do buzi i go zapaliłam. Zaciągnęłam się czując jak gorzki dym wypełnia mi płuca. Nie wiedzieć czemu łzy spływały mi po twarzy.

– Kurwa – szepnęłam do siebie. 

Kiedy wypaliłam papierosa byłam bardziej zrelaksowana i wróciłam do sypialni. Położyłam się pod kołdrą i odetchnęłam ciężko. Tym razem zasnęłam bez problemu. 

***

Wieczorem, tydzień później, znowu nie mogłam zasnąć, ale nie mogłam za każdym razem uciekać do używek jak miałam jakiś problem. W końcu sięgnęłam po laptopa i położyłam się z nim na łóżku. Odpaliłam go i weszłam na oficjalną stronę Tokio Hotel, i kliknęłam na transmisję z koncertu w Szwecji. Od razu jak usłyszałam jego głos uśmiechnęłam. Dotarło do mnie, że bardzo go potrzebuje.

***

Czekałam na Billa, było już późno, ale chciałam z nim bardzo porozmawiać. Byłam pewna, że będzie zmęczony, ale przez całą jego nieobecność myślałam o naszej relacji i moich uczuciach. Czekałam niecierpliwie na kanapie, moja noga skakała w górę i w dół a paznokcie rozdrapywały skórki przy kciuku. Jak tylko usłyszałam otwierające się drzwi poderwałam się do góry i pewnym ruchem weszłam do przedpokoju. Ujrzałam Billa który przynosił swoje torby do domu. Kiedy skończył przywitał się z Shadowem i skierował się w głąb domu kompletnie mnie ignorując, ale kiedy miał mnie minąć złapałam go za rękę.

– Co? – zapytał.

– Możemy porozmawiać? – mój ton był cichy.

– Jestem zmęczony – chciał pójść dalej, ale ja go złapałam mocniej.

– Proszę – spojrzałam na niego błagalnymi oczami. 

Westchnął i skinął głową. Usiadł ze mną w salonie na kanapie.

– O co chodzi? – zapytał bez konkretnych uczuć.

– Chodzi o to – zatrzymałam się na chwilę. – Bill nie mam pojęcia co się dzieje w mojej głowie, z jednej strony chcę odpocząć od tych wszystkich uczuć, ale nie umiem spać bez ciebie, nie mogę przestać o tobie myśleć. Kocham cię Bill i na prawdę mi na tobie zależy nie chcę się z tobą kłócić – łzy zaczęły spływać po moich policzkach.

On się lekko uśmiechnął.

– Co? – zapytałam zmieszana.

– Nic, też cię kocham głuptasie – przytulił mnie mocno i pocałował czubek mojej głowy na co lekko odetchnęłam – Wiesz nie chce cię stracić, cały wyjazd nie mogłem się na niczym skupić, bo się zastanawiałem czy u ciebie wszystko dobrze  – uśmiechnęłam się.

– Serio? – podniosłam głowę, żeby na niego spojrzeć.

– Serio – zaśmiał się trochę. 

Chwilę później leżeliśmy w łóżku. Tym razem nie potrzebowałam ani papierosów ani laptopa, żeby zasnąć. Po prostu był obok.

***

Moje robaczki kochane w końcu się doczekaliście, miałam egzaminy i miałam bardzo mało czasu, żeby coś napisać. Mam nadzieję, że wam się podoba. Zostawiajcie gwiazdki!! (tak btw ta książka ma rok jutro 😔)



All mine- Bill kaulitzOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz