- Nie chce mi się spać - oznajmiłam wreszcie po kilkunastu minutach przewracania się z boku na bok.
- Noo w sumie mi też - przyznała Taylor. - Ehh to może pójdziemy gdzieś? - zapytała a ja zmarszczyłam brwi.
- Teraz? Jest po północy .
- No i? Nie pamiętasz jak rok temu w wakacje kiedyś wymykałyśmy się z domu w nocy? - zapytała rozbawiona, a ja wybuchnęłam śmiechem.
- Tak, pamiętam. Boże do kogo my się wtedy wymykałyśmy?
- Przeważnie do Michaela i Johnego ale kilka razy wyszłyśmy też z Kate i Amy albo z Alexem i Maxem. - powiedziała, wstała i wyszła z pokoju. - Szykuj się - zawołała, a ja myślami wróciłam do tamtych wakacji. To było naprawdę zabawne i jeszcze ta cała adrenalina, udało nam się tak wymknąć z 15 razy jak nie więcej, wychodziłyśmy o 23/24 i wracałyśmy o 5 nad ranem. Kiedy wymknęłyśmy się po raz ostatni przyłapała nas mama Tay, zrobiła wielką aferę i dała jej karę na pół roku, blondynka kompletnie się załamała ale kiedy po tygodniu przyłapała matkę z kochankiem ta natychmiast zdjęła jej szlaban byle nic nie mówiła jej ojcu, chociaż koniec końców to ona złożyła pozew o rozwód kilka miesięcy temu. Rodzice to kolejna rzecz która łączyła mnie i Taylor, oby dwie nie mogłyśmy na nich polegać, jej matce też chodzi tylko o hajs a ojca tak jak ja praktycznie nie widuje, czasami śmiejemy się że nas unikają, ale tak naprawdę nam ich brakuje ale co mamy na to poradzić, że mają nas gdzieś? I w sumie gdybyśmy nie miały siebie to byłybyśmy cholernie samotne, czasami mam wrażenie że Taylor to moja najbliższa rodzina.
- No na co czekasz? Szykuj się bo idziemy. - ponagliła mnie blondynka, a ja wyrwałam się z rozmyśleń, wstałam z łóżka i poszłam do garderoby Taylor.
- Myślisz że jest zimno na dworze? - zapytałam przyjaciółki, a ona popatrzyła na mnie dziwnie.
- No wiesz jest kwietniowa noc na pewno jest gorąco - stwierdziła sarkastycznie a ja tylko przewróciłam oczami. Wybrałam sobie prostą czarną bluzkę na długi rękaw z hiszpańskim dekoltem, zwykłe szare leginsy i białe superstary, a włosy zostawiłam rozpuszczone lekko pofalowane i poprawiłam makijaż.
- Wiesz że będzie ci zimno? -zapytała Taylor zakładając swoją czarną ramoneskę.
- Twoim cyckom też - odgryzłam się wskazując na jej dekolt a ona przewróciła oczami, blondynka założyła czarne koronkowe body z mocno wykrojonym dekoltem, zwykłe jasne dżinsowe biodrówki i czarne conversy. Zabrałyśmy swoje torby i kilka minut przed pierwszą w nocy tak po prostu wyszyłyśmy z domu.
- Tooo jak myślisz kto jest takim idiotą że przyjedzie żeby się z nami spotkać o pierwszej w nocy? - zapytałam krzyżując ręce na piersiach.
- Elliot i Alex, za chwile tu będą - opowiedziała wzruszając ramionami a ja popatrzyłam na nią dziwnie.
- Serio? Chce się im? - zapytałam a ona znów wzruszyła ramionami.
- Alex sam do mnie pisał, że mu się nudzi i czy wyjdziemy. - powiedziała obojętnie, a ja w ostatniej chwili ugryzłam się w język żeby jej nie powiedzieć, żeby mu nie dawała nadziei bo on jest w niej zakochany, ale przecież ona nie wie i ... Ehh jakie to wszytko popieprzone - pomyślałam.
- Ey Sel - powiedziała przyjaciółka wyrywając mnie z zamyśleń - Czy mi się wydaje czy Alex ostatnio jest jakiś dziwny? - Boże, serio Taylor? Lepszego pytania nie było? Dlaczego to jest takie popieprzone dlaczego ona nie może odwzajemniać jego uczucia? Ugh, poczułam wielki przypływ złości na blondynkę, ale przecież ona nic nie zrobiła. Po prostu rozumiem sytuację osoby której uczucia nie są odwzajemnione, różnica jest tylko taka że Justin otwarcie dał mi kosza i dlatego nie proponuję Alexowi żeby powiedział jej prawdę.
CZYTASZ
Stereo Love
RomancePiękna, pewna siebie i flirciarska Selena, swoim urokiem potrafi zwieść każdego chłopaka. Zawsze stawia na swoim i konsekwentnie dąży do celu. Prowadzi bardzo barwne życie towarzyskie, a z ze swoją najlepszą przyjaciółką pyskatą i nieco ekscentryczn...
