- No i brawo jeszcze się zgubiliśmy - stwierdziłam sarkastycznie, byłam już naprawdę wściekła na Justina i tą całą sytuację, a ten oczywiście zrobił to co potrafił najlepiej - odpalił papierosa.
- To jedyne na co się stać prawda?
- Nauczyłem się od ciebie - odpowiedział posyłając mi fałszywy uśmiech.
- Kutas z ciebie. - powiedziałam i usiadłam na przewróconym drzewie, i tak nie zanosiło się żebyśmy prędko się stąd ruszyli. Może moje zachowanie nie było zbyt dojrzałe, ale próbowałam mu pokazać, że to co zrobił było nie fair, zataił przede mną coś ważnego. Okłamał mnie, a tego nienawidzę najbardziej.
- Możesz mi kurwa powiedzieć o co ci chodzi? - zapytał ze złością a ja tylko prychnęłam, nie miałam zamiaru prowadzić z nim tej bezsensownej dyskusji. Okłamywał mnie, nie ufał i nawet nie chciał się normalnie dogadać.
- Powiedziałem ci kiedyś, że nie uganiam się za rozpieszczonymi gówniarami, więc pogadamy jak przestaniesz się tak zachowywać - powiedział, odwrócił się i po prostu odszedł. Byłam już naprawdę wściekła i zraniona, bo byłam jego dziewczyną a on traktował mnie jakbym znów była tą dziewczyną z sąsiedztwa.
- To ja pójdę z nim pogadać - powiedział nagle Niall jakby bardziej do siebie niż do mnie i Taylor. Przez tą całą kłótnie zapomniałam o ich obecności.
- Pewnie, idź w cholerę! - krzyknęła za nim Taylor.
- Sel ...
- Taylor ja nie płaczę, nie potrzebuje pocieszenia, jestem tylko wściekła ...
- I zraniona. - dokończyła za mnie przyjaciółka, a ja tylko wzruszyłam ramionami, chociaż wcale nie było mi wszystko jedno. Przytuliła mnie , a ja objęłam ją mocno, potrzebowałam tego w tamtej chwili.
- Nie wiem czemu tak jest, ale zawsze potrafisz doskonale odczytać moje emocje i odczucia, nawet, gdy nic nie mówię.
- Kochana - machnęła ręką w powietrzu, jakby mówiła o jakiejś błahostce. - Po twojej minie jestem w stanie poznać, czy chce ci się srać. - stwierdziła wzruszając ramionami, a ja wybuchnęłam naprawdę szczerym śmiechem.
- Chodź - powiedziała po chwili i pociągnęła mnie za rękę - Poszukamy wyjścia z tego cholernego lasu.
***
Po godzinie błądzenia po lesie i wielu pokąszeniach przez komary udało nam się wyjść z lasu i wrócić do obozowiska. Byłam wściekła , ale starałam się tego nie pokazywać dopóki nie pojawił się Justin. Siedzieliśmy na prowizorycznych ławkach - konarach drzew wokół ogniska. Siedziałam obok Tay obok której siedzieli Alex, Ben i Caroline a po mojej drugiej stronie siedział Jake, a na przeciwko nas Amy i Liam, Ellie i Max , Justin i Niall. Nie wiedziałam czy zrobił to specjalnie, ale usiadł dokładnie naprzeciwko mnie. Na początku miałam nadzieję, że przeprosi albo powie, że mu przykro, ale przede wszystkim byłam pewna, że będzie się zachowywał normalnie, pomyliłam się. Nie odezwał się do mnie słowem ,odkąd wróciłam do obozu, to tak jakbym to ja mu coś zrobiła, nie on mi. W takich chwilach naprawdę tęskniłam za Elliotem, który w takich sytuacjach wiedział co powiedzieć i zrobić. Tay była dobrym psychologiem, Jake - zawsze w najmniej oczekiwanych momentach dawał mi genialne rady, Ellie - potrafiła przytulać jak nikt inny, Alex - pomagał samą swoją obecnością i spokojem jaki od niego emanował, Max - potrafił mnie rozśmieszyć jak nikt inny poprawiając mój humor, Amy - w bojowym nastroju zawsze do skopania czyjegoś tyłka albo nakrzyczenia na mnie gdy przesadzałam, Caroline - która była jak matka przytulała i mówiła, że wszystko będzie dobrze, a ja wtedy naprawdę zaczynałam w to wierzyć, Ben - drugi ojciec , karcił i wiele zabraniał, ale potrafił pomóc, ale nie potrafili mi go zastąpić, a ni Kate która zawsze zarażała mnie swoją radością. Wprost nie mogłam się doczekać, aż wreszcie ich odwiedzę.
- Max, może coś zagrasz? - zapytałam wreszcie włączając się do rozmowy.
- Okey, ale przynieś gitary. - normalnie pewnie bym go wyśmiała, ale że ostatnio nic nie było normalnie bez słowa wstałam i ruszyłam do namiotu. Tak po prostu przyniosłam dwie gitary, podałam je Maxowi i wróciłam na swoje miejsce.
CZYTASZ
Stereo Love
RomancePiękna, pewna siebie i flirciarska Selena, swoim urokiem potrafi zwieść każdego chłopaka. Zawsze stawia na swoim i konsekwentnie dąży do celu. Prowadzi bardzo barwne życie towarzyskie, a z ze swoją najlepszą przyjaciółką pyskatą i nieco ekscentryczn...
