Odcinek 38
Rozdział zawiera spoilery do IW.
W ostatnim odcinku:
T: Spędziłeś w lodzie 70 lat. Co ty wiesz o młodzieży?
S: Tego już za dużo. Wychodzę
.
.
.
.
18 pażdziernika, godzina 9:17
Walka o prostownice nadal trwa. Loki, Thor, Wanda i Vision siedzą w salonie. Przed nimi na stole leży urządzenie rozerwane na pół z pogryzionym i dziurawym kablem.
W: Proszę wytłumaczcie mi... Jak do tego doszło?!
L: O! Tak się składa, że to bardzo ciekawa historia. Zaczęło się tak...
T: Lepiej ja opowiem.
L: A dlaczego ty?
T: Z tego samego powodu co ty, bracie.
V: Nie kłóćmy się, bo to prowadzi do wojny.
T: Już nam to Rogers mówił.
V: I miał racje
Wanda z ciekawością przygląda się tej wymianie zdań. Loki na nią spogląda i mówi.
L: Wracając do tematu, Thor przyszedł rano do mnie i ...
T: Ja miałem mówić!
W: STOP! Koniec tego! Mam lepszy pomysł niż to wasze opowiadanie. Przejrzymy nagrania z monitoringu i zobaczymy co się stało. I jak doszło do rozerwania prostownicy.
T: Tak. To najlepsze wyjcie.
V: To ja idę przeszukać nagania.
Wszyscy się rozchodzą. Tylko Loki został na kanapie i patrzy w przestrzeń.
L: A co to za cholerstwo ten morintoring?!
Godz. 10:36, szkoła w Queens, przerwa.
N: To już nie będziesz Avengerem?
P: Nie wiem, zależy co powie ciocia.
N: A co powie?
P: Skąd mam wiedzieć?!
Pod szkołę podjeżdża najnowsze Lamborghini.
N: Ktoś konkretną bryką podjechał.
P: Chyba nawet wiem kto.
Z samochodu wychodzi Tony Stark. Podchodzi do Petera. Wśród uczniów zapada cisza.
T: Elo młody. Zwalniam cię z lekcji. Korpo czeka.
Peter idzie do samochodu, otwiera drzwi i wsiada.
P: Coś się stało? Jakaś misja?
T: Nie, nic się nie stało. Mam dużo pracy, a ty mi pomożesz.
P: Co?
T: Żartuje. Spędzimy synowsko-ojcowski dzień.
P: Nice.
Odjechali.
Godz. 10:54, kino w centrum miasta.
Clint, Natasha i Sam wychodzą z sali kinowej.
S: To było...
N: Niespodziewane.
Clint wybucha płaczem.
C: Słyszeliście głosik Parkera? Moje malutkie serduszko pękło.
S: Gdy ja umierałem to jakoś nikt nie płakał.
N: Bo nie miałeś z nikim romantycznej relacji.
C: A wiecie co jest najgorsze?!
Natasha przewraca oczami.
N: Co?
C: MNIE TAM NIE BYŁO!
N: Nie dramatyzuj.
W tym samym czasie, samochód Starka
T: To jak ci minął dzień?
P: Mieliśmy dopiero trzy lekcje.
T: Aha. To co chcesz robić?
P: Nie wiem. Zawsze chciałem pojechać na farmę gęsi.
Tony robi gwałtowny skręt samochodem.
T: No to jedziemy na farmę gęsi!
Peter patrzy na swojego tatę ze zdziwieniem.
P: Serio?
T: No tak. Mówisz i masz.
Pokój przesłuchań - Tony Stark
T: Peter nie miał łatwego dzieciństwa. Najpierw stracił rodziców, później wujka i został sam z ciocią. Gdy trafił do nas chciałem spełnić jego wszystkie marzenia, wiec co mi szkodzi pojechać na tą farmę gęsi.
Godz. 11:23, samochód Starka
T: Gdy mówiłeś, że chcesz jechać na farmę gęsi nie sądziłem, że chcesz KUPIĆ GĘŚ!
P: Kocham moją gęś. Ma na imię Darryl. Kocham cię Darrylku, misiaczku mój.
Peter przytula gęś. Tony patrzy na to z wątpliwością. Dojeżdżają do Bazy.
Koniec odcinka 38
CZYTASZ
Z kamerą u Avengersów
HumorDo tego opowiadania zainspirował nas reality show o klanie Kardashian i mem znaleziony w internecie. W dużym skrócie, wszyscy Avengers to debile, oprócz Natashy i czasami Steve'a Postacie występujące w opowiadaniu nie należą do nas (dzięki Ci Marve...
