13

489 38 20
                                        


Odc. 8, sezon 2.

W ostatnim odcinku:

TS: Na „Heathers".

Sh: Oooo, znam to. To jest ten musical?

T: Tak mi się wydaje.

P: Też coś kojarzę.

Podjeżdża auto. Wsiadają.

T: Peter zapnij pasy.

Ruszają.

.

.

.

.

Londyn, auto, godz. 11:35.

Wszyscy jadą samochodem na West End. Tony i Peter krzyczą na siebie. Dzwoni telefon starszego Starka.

TS: Halooo?

SRS: Cześć kochanie. Gdzie jesteś?

TS: Na spotkaniu. Mówiłem ci rano.

SRS: Tak, wiem, ale gdzie dokładniej?

TS: Yyy... w Waszyngtonie.

SRS: Och... okey. Pamiętaj, że dziś jest bal Wandy.

TS: Pamiętam. Pa

SRS: Paa.


Baza Avengers, kuchnia, godz. 11:36.

Steve odkłada telefon na blat.

SRS: Głupi wieprz!

N: Steven! Skąd ty znasz takie słownictwo?

SRS: Ugh...

N: Jesteś z Tonym od 12 lat. Czego się spodziewałeś?

SRS: Sam nie wiem. Każdego dnia, gdy patrzę na niego z rana, myślę sobie, że dziś będzie inaczej, po czym on odwala coś takiego i jeszcze mnie okłamuje.

Natasha klepie Steva po ramieniu.

N: Mimo swoich wad Tony jest dobrym człowiekiem. Widać to i ty to bardzo dobrze wiesz.

Steve uśmiecha się i przytula Nat.


Pokój Clinta, godz. 12:21.

Clint leży na łóżku grając w simsy. Dzwoni telefon.

C: Tak?

R: Dzień dobry Panie Barton. W recepcji czeka na pana paczka.

C: Dziękuje, zaraz po nią przyjdę.

Clint pospiesznie schodzi na dół. Podchodzi do lady.

R: Proszę momencik poczekać.

Po chwili z zaplecza wychodzi recepcjonistka pchając wielki karton.

R: Proszę.

C: Super. Dziękuję bardzo.

Clint pcha pudło i jedzie do swojego pokoju. Po drodze puka do pokoju Wandy. Otwiera mu zaspana dziewczyna.

W: Czego chcesz?

C: Pomożesz mi?

Clint wskazał na wielkie pudło koło niego.

W: Yyy... no ok.

Wchodzą do pokoju Clinta.

W: A co to jest?

Z kamerą u AvengersówOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz