Odc. 1, sezon 3.
Baza Avengers, kuchnia, godz. 10:32.
Przy blacie siedzą Nat, Wanda, Sam i Bucky. Steve robi naleśniki. Wchodzi Tony.
TS: Steeveee, kupiłem alpakę.
Tony podchodzi do Steve'a i całuje go w policzek. Steve się śmieje.
SRS: Znowu? To już piąta.
TS: Wiem, ale kocham alpaki.
SRS: Wiem, kochanie.
Steve całuje Tony'ego. Natasha uśmiecha się.
N: Widzę, że się pogodziliście.
Steve zbliża się do Tony'ego, żeby znowu go pocałować. Wchodzi Peter.
P: Tatoooo, głowa mnie boli.
Bucky zatyka uszy.
B: Nie krzycz!
Peter patrzy zdziwiony.
S: Ma kaca.
P: Oooooo!
B: Shhhhhh.
Steve prowadzi Petera na siedzenie, obok Natashy. Podaje mu naleśniki z nutellą i truskawkami. Peter zaczyna jeść.
B: A nam nie podasz?
SRS: Macie ręce?
B: Steve, ja nie mam ręki.
TS: Nie ma rączek, nie ma śniadanka.
Bucky patrzy wściekle na Tony'ego. Sam wstaje i bierze naleśniki dla siebie i Bucky'ego.
TS: Nat? Ty nic nie zjesz?
N: Nie, nie jestem głodna.
P: Tato, mogą przyjść dzisiaj MJ i Ned?
TS: Jasne.
P: Dzięki.
Peter wstaje.
SRS: Ej, dokąd to? Nie skończyłeś jeść. Wracaj tu.
P: Ech...
Peter znowu siada przy stole i zaczyna przeżuwać naleśnika. Steve zwraca się do Wandy.
SRS: A ty co taka cicha?
W: Nic... Po prostu, trochę zmęczona.
B: Mmmm. Może chcesz później z nami na zakupy jechać?
Wanda wybucha płaczem i wybiega z pokoju.
B: Co ja źle zrobiłem!?
TS: Żyjesz!
SRS: Tony!
N: Pokłóciła się z Clintem.
Peter zaczyna krztusić się jedzeniem. Wypluwa wszystko co miał w ustach.
CZYTASZ
Z kamerą u Avengersów
HumorDo tego opowiadania zainspirował nas reality show o klanie Kardashian i mem znaleziony w internecie. W dużym skrócie, wszyscy Avengers to debile, oprócz Natashy i czasami Steve'a Postacie występujące w opowiadaniu nie należą do nas (dzięki Ci Marve...
