20

376 25 38
                                        

Odc. 5, sezon 3.

W ostatnim odcinku:

N: Na pewno wiesz, co robisz?

C: Nie mam zielonego pojęcia.

N: Aha... to widzimy się jutro?

C: Tak. To pa!

N: Papatki.

.

.

.

.

.


Baza Avengers, salon, godz. 19:45

Clint patrzy na Petera, podchodzi do niego i sadza sobie malca na barana.

C: I w ten oto sposób, młody mężczyzno zostaliśmy sami.

Peter łapie Clinta za włosy i lekko ciągnie.

C: Ała. Młody tak się nie bawimy.

Nagle otwierają się drzwi windy. Do salonu wchodzi Loki wraz z Thorem.

L: Siema.

C: Hej. O, Thor. Gdzie ty byłeś?

L: Zgubił się w centrum handlowym. Znalazłem go 15 minut temu w alejce z wiadrami.

Peter zaczyna żuć włosy Clinta.

Th: Były tam takie ładne wiadra.

L: Tak, tak, wiemy. A teraz idź się umyć i może pójdź spać.

T: Ale ja chcę jeeeeeść!

L: No to idź do kuchni. Jesteś dorosły, poradzisz sobie.

Thor kieruje się do kuchni. Loki opada na kanapę.

L: Mam dość.

C: Mi to mówisz. Ej, Peter nie żujemy włosów.

Clint zdejmuje Petera z ramion i stawia na podłodze. Malec zaczyna płakać.

C: Ej, co się stało. Nie płacz, już nie płacz. Jest ok.

Peter siada na podłodze i zaczyna coraz głośniej płakać.

C: Aaa, o co mu chodzi.

L: Ja mam wiedzieć. To nie mój bachor.

C: Friday, o co może chodzić Peterowi?

F: Chyba czas zmienić pieluchę.

L: Hehehe, leć zmieniać pieluszki Barton.

C: Och, zamknij się.

Clint bierze płaczącego Petera na ręce i wychodzi z nim z salonu.

L: Jak dobrze, że nie mam dzieci. Friday?

F: Tak panie Loki?

L: Bądź tak miła i uruchom "Grę o tron".

Ulice Nowego Jorku, samochód, godz. 19:50

TS: Czemu zostawiliśmy Petera z Clintem. Trzeba było go dać do Natashy lub...

SRS: Nie panikuj. Będzie dobrze. Friday cały czas mnie informuje co się dzieje, więc się już nie martw.

TS: Ale...

SRS: Zapomnij o tym, błagam. Mamy się dziś dobrze bawić, tak?

TS: Tak?

Z kamerą u AvengersówOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz