Odcinek 1, sezon 2
15 stycznia, Cmentarz, godz. 14:16
Od dnia tragicznego wypadku minął już miesiąc. Na cmentarzu zebrały się najważniejsze osoby dla Petera i Darryl'a.
Steve obejmuje łkającego Petera, stojącego nad małą trumienką.
S: Już spokojnie, pomyśl że jest teraz w lepszym miejscu.
P: Wolałbym żeby był tutaj.
TS: Jakby był tutaj to nad czyim grobem byśmy stali.
Steve taktycznie szturcha Tony'ego w bok.
P: Razem z Darrylem odeszło i moje serce.
C: Wow, to było poetyckie.
Pokój przesłuchań - Clint Barton
C: Żal mi Petera. Biedactwo tyle przeżywa. To cios dla ojca chrzestnego widzieć chrześniaka w takim stanie.
P: Dzięki, długo nad tym myślałem.
Peter ociera ostatnie łzy i odchodzi od trumny. Nagle słychać grzmot i pojawiają się przed nimi Thor i Loki.
Th: Gdzież jest to pajęcze dziecię, któremu kaczka umarła?
Loki pochyla się do Thora i mówi szeptem na tyle głośnym, że Peter stojący obok mógł go usłyszeć.
L: To chyba była gęś.
P: TAK, to była GĘŚ!
L: Mówiłem.
Peter popycha Thora, przynajmniej próbuje.
S: Peter!Jak ty się zachowujesz!? Tony, powiedz mu coś!
TS: Peter! Przeproś wujka Thora!
P: NIE!
TS: TERAZ!
P: NIE!
TS: PETER!
P: NIKT MNIE NIE ROZUMIE.
Peter wybucha płaczem i biegnie w ramiona cioci May.
CM: Już spokojnie.
P: *Szloch*
May gładzi chłopca po głowie.
P: Kocham cię ciociu. Tylko ty mnie rozumiesz.
CM: Ja ciebie tez kochanie.
May czule całuje Petera w głowę.
P: Ja chcę do domu.
V: Peter, twój dom jest u nas.
CM: Jedziesz ze mną czy wracasz do bazy.
P: Ja chcę do cioci.
Steve patrzy porozumiewawczo na Tony'ego. Szepczą:
S: Pozwalamy mu?
TS: Tak. Niech od nas odpocznie. Jak mu się poprawi to wróci do nas.
S: Jedź synku.
TS: Jak będziesz czegoś potrzebował to do mnie zadzwoń. Albo wiesz co, dzwoń lepiej do Wandy, ona szybciej odbierze.
P: Dziękuje. Kocham was.
TS: My ciebie też.
Steve i Tony podchodzą do Petera i czule go przytulają.
CM: Chodź Peter. Czas już iść.
CZYTASZ
Z kamerą u Avengersów
HumorDo tego opowiadania zainspirował nas reality show o klanie Kardashian i mem znaleziony w internecie. W dużym skrócie, wszyscy Avengers to debile, oprócz Natashy i czasami Steve'a Postacie występujące w opowiadaniu nie należą do nas (dzięki Ci Marve...
