Kate
Stałam jak wryta, przenosząc wzrok raz na Simona, raz na kobietę leżącą na sofie w samej bieliźnie. Nie wiedziałam, jak się zachować. Ona również wyglądała na zaskoczoną.
Jej ciało, o odcieniu brzoskwini, osłaniała jedynie czerwona, koronkowa bielizna w najbardziej intymnych miejscach. Poczułam zażenowanie. Nie miałam pojęcia, że Simon ma dziewczynę... albo narzeczoną. W takim razie po co mnie tu ściągnął?
Chciałam jak najszybciej wycofać się do „mojego" pokoju, ale zatrzymał mnie melodyjny głos kobiety.
— Simon, możesz mi wyjaśnić, kim jest ta kobieta?
Simon nie odpowiedział od razu. Podszedł do szafy, wyciągnął koc i rzucił go w jej stronę. Okryła się nim, wstając — jej twarz była purpurowa.
— Czy ty mnie słyszysz? Zadałam ci pytanie.
— Kate, to Angelika. Angelika, to Kate — przedstawił nas spokojnie, nie odrywając ode mnie wzroku, jakby badał moją reakcję.
— Skoro już mamy za sobą uprzejmości, może wyjaśnisz, kim ona jest i co robi w twoim domu? — Angelika nie kryła irytacji.
Uznałam, że to nie moja scena.
— Pójdę do siebie — powiedziałam cicho.
— Jakie „do siebie"? Co tu się dzieje?! — oburzyła się.
Przewróciłam oczami i ruszyłam w stronę schodów. Gdy byłam już na nich, Simon powiedział, że zaraz do mnie przyjdzie. Skinęłam tylko głową.
Weszłam do pokoju i opadłam na łóżko, zakrywając twarz dłońmi.
To wszystko mnie przerastało.
Najpierw kłótnia z Simonem, potem ten pocałunek, później poczucie winy, że może źle go oceniłam... a teraz to.
Usłyszałam, jak Simon mówi Angelice, że zaraz wróci. Chwilę później trzasnęły drzwi.
Wstałam i zaczęłam nalewać wodę do wanny. Tylko tego teraz potrzebowałam.
Drzwi do pokoju otworzyły się — wszedł Simon z torbami.
— Kate, zaraz wrócę. Muszę porozmawiać z Angeliką. To moja przyjaciółka i jestem jej winien wyjaśnienia.
„Przyjaciółka..." — przemknęło mi przez myśl.
— Tu masz telefon, kartę i zakupy.
Gdy usłyszałam „telefon", natychmiast przestałam go słuchać. Podbiegłam i wyrwałam mu pudełko z ręki.
W końcu mogłam zadzwonić do Bena.
— Dzisiaj możesz zadzwonić, kiedy jestem w domu, bo będę zajęty. Od jutra tylko podczas mojej nieobecności. Rozumiesz?
Pokiwałam szybko głową. Nie miałam zamiaru się do tego stosować, ale nie chciałam ryzykować, że zabierze mi telefon.
Pogłaskał mnie po policzku i wyszedł.
Woda w wannie nadal się nalewała. Znalazłam olejek o kwiatowym zapachu i wlałam go do środka. Para natychmiast wypełniła łazienkę piękną wonią.
Postanowiłam zadzwonić do Bena z wanny.
W trakcie usłyszałam głosy — Simon i Angelika przenieśli się do jego sypialni.
Nie chciałam podsłuchiwać... ale rozmowa dotyczyła mnie.
Zakreśliłam wodę i przystanęłam przy drzwiach.
CZYTASZ
Wypożyczona
RomantikKate mieszka wraz z mężem Benem w małej wsi Bibury w Anglii. Są pięć lat po ślubie i bardzo dobrze się im układa. Niestety Ben odziedziczył gospodarstwo, które jest zadłużone i grozi im egzekucja komornicza.Co się stanie, gdy jego przyjaciel Simon z...
