Simon
Jechałem w stronę domu, co chwilę zerkając w lusterko, czy Kate nadal jest za mną. Bałem się, że się rozmyśli. To, co się wydarzyło, było jednocześnie nierealne i zbyt prawdziwe.
Chciałem pozwolić jej odejść. Naprawdę.
Ale nie potrafiłem.
Byłem zbyt egoistyczny. I zbyt bardzo ją kochałem.
Mogłem przyspieszyć, zostawić ją daleko w tyle, ale wiedziałem, że próbowałaby mnie dogonić. Nie chciałem jej narażać.
Kiedy wjechałem na posesję, odetchnąłem dopiero wtedy, gdy zobaczyłem jej samochód za sobą.
Wysiadłem szybko, podszedłem do Bentleya i otworzyłem jej drzwi. Gdy tylko stanęła na ziemi, bez wahania wziąłem ją na ręce.
— Simon! Co ty robisz? — pisnęła zaskoczona.
— Zabieram cię do domu — odpowiedziałem cicho.
Nie protestowała.
Zaniosłem ją prosto do sypialni i delikatnie położyłem na łóżku. Przez chwilę tylko na nią patrzyłem — jakby mogła zniknąć, jeśli odwrócę wzrok.
Potem już nie myślałem.
Dotykałem jej ostrożnie, jakby była czymś kruchym, a jednocześnie z rosnącą zachłannością, której nie potrafiłem powstrzymać. Odpowiadała na każdy mój gest, każde muśnięcie.
Jej ciało drżało pod moimi dłońmi.
Gdy napięcie zaczęło być nie do zniesienia, przerwałem — bardziej dla siebie niż dla niej — i wziąłem ją znów na ręce.
— Simon... — spojrzała na mnie pytająco.
— Jeszcze chwila — szepnąłem.
Zaniosłem ją do łazienki.
Postawiłem na chłodnych kaflach. Tym razem to ona przejęła inicjatywę. Powoli zaczęła mnie rozbierać, nie odrywając ode mnie wzroku. W jej spojrzeniu było coś, co sprawiło, że straciłem resztki kontroli.
Przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem — głęboko, zachłannie.
Jej ciało oparłem o ścianę, dłonie uniosłem nad jej głowę, przytrzymując ją, jakby mogła mi uciec.
— Kate... — wyszeptałem przy jej uchu. — Jesteś moja.
Zadrżała.
— Jestem... — odpowiedziała cicho.
— Powiedz to.
Spojrzała mi prosto w oczy.
— Jestem tylko twoja, Simon.
Te słowa rozbiły we mnie ostatnią barierę.
Reszta była już tylko nami — dotykiem, oddechami, spojrzeniami, które mówiły więcej niż słowa.
Czas przestał mieć znaczenie.
Kiedy w końcu wróciliśmy do sypialni, nie było już między nami żadnego dystansu. Żadnych wątpliwości.
Tylko my.
Zatrzymałem się na moment, opierając czoło o jej.
— Jesteś pewna?
Odpowiedziała bez wahania, przyciągając mnie do siebie.
Nie potrzebowaliśmy więcej słów.
Tej nocy wszystko się zmieniło.
A kiedy zasnęliśmy, wtuleni w siebie, po raz pierwszy od dawna czułem spokój.
Jakby w końcu wszystko było na swoim miejscu.
Wiem, że bardzo krótki ale na razie na więcej mnie nie stać. Zmęczenie materiału...
CZYTASZ
Wypożyczona
RomanceKate mieszka wraz z mężem Benem w małej wsi Bibury w Anglii. Są pięć lat po ślubie i bardzo dobrze się im układa. Niestety Ben odziedziczył gospodarstwo, które jest zadłużone i grozi im egzekucja komornicza.Co się stanie, gdy jego przyjaciel Simon z...
