Sophie-16 letnia, śliczna brunetka z nie łatwą przeszłością wraz ze swoim starszym o 2 lata bratem zmieniają swóje otoczenie. Jak poradzą sobie w nowej szkole? Co ich tam spotka? Jak poradzą sobie po stracie rodziców? Chcesz się dowiedzieć? Wiec zap...
Rano obudził mnie mój budzik. Nienawidzę wcześnie wstawać. Ubrałam szlafrok na piżamę i zeszłam na dół na śniadanie. Lucas już tam był i jadł jajecznicę. -Hej Lucas!
-Dzień dobry Sophie! Gotowa na rozpoczęcie roku szkolnego?
-Sama nie wiem. Zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać. A ile będziemy jechać?
-Około 15 minut.
-Okey.
Nałożyłam sobie trochę jajecznicy i usiadłam obok mojego brata. Szybko zjedliśmy śniadanie i poszliśmy się ogarnąć. Umyłam zęby, uczesałam włosy i spięłam je w koka. Stanęłam przed moją szafą, żeby wybrać jakieś ciuchy. W końcu zdecydowałam się na czarną sukienkę z czarnymi butami na obcasie i do tego białą torebkę.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zrobiłam sobie lekki makijaż: podkład, puder, wytuszowałam rzęsy, lekki róż i pomadka. Byłam już gotowa, więc szybko zbiegłym na dół, wzięłam klucze i wyszłam z mieszkania.
Mój brat czekał już na mnie na parkingu obok swojego czarnego mercedesa. -Ładnie wyglądasz. -Dzięki. Ty też.-odpowiedziałam i pojechaliśmy do szkoły.
Budynek był całkiem duży. Weszliśmy do środka i szliśmy w tym samym kierunku co wszyscy. Dotarliśmy do dużej sali gdzie znajdowali się wszyscy uczniowe, nauczyciele i jacyś rodzice. Usiedliśmy gdzieś z tyłu.
Potem dyrektor szkoły zaczął wygłaszać swoją przemowę. Lucas wyglądał jak by zaraz miał zasnąć. -Lucas co jest?-zapytałam trącając go ramieniem. -Nic. Nie wyspałem się bo prawie całą noc pisałem z Olivią. Olivia to dziewczyna Lucasa, choć on się tego wypiera, ale ja to wiem. Poznał ją jakiś rok temu na którymś z mediów społecznościowych. Codziennie razem piszą i rozmawiają. Sama też mam z nią kontakt. Chociaż znamy ją długo ale spotkaliśmy ją tylko raz bo wtedy mieszkaliśmy w innym mieście niż ona. Ale teraz razem mieszkamy w Seattle i od kiedy się przeprowadziliśmy widzieliśmy ją tylko raz.
Po przemowie dyrektora wyszliśmy z tej sali i poszliśmy „pozwiedzać" te szkołę. Gdy zeszliśmy na parter Lucas krzyknął coś i zniknął w tłumie. Zmieszana, nie wiedząc co mam zrobić tu sama i ogólnie nie wiedząc o co chodzi postanowiłam pójść do łazienki poprawić koka.
Przed wejściem do łazienki wpadłam na niewiele niższą ode mnie ciemną blondynkę. -Przepraszam. Nie chciałam.-mówiąc to schyliłam się by podnieść jej torbę która upadła.
-Nic nie szkodzi. Jestem Emily.
-A ja Sophie. Też jesteś nowa?
-Tak dopiero będę szła do I liceum, ale znam tą szkołę, bo mój brat chodzi do tej szkoły juz drugi rok.
-Spoko. A do jakiej klasy będziesz chodzić?
- Do Id a ty?
-Też.
- To super przynajmniej będę juz znała kogoś z klasy. Chciała byś może gdzieś pójść?
- Jasne. Czemu nie? A gdzie możemy pójść?
-Niedaleko szkoły jest kawiarnia. Może tam?
-Świetny pomysł. Będziemy miały okazje pogadać i będę mogła rozejrzeć się po okolicy.
Zapomniałam kompletnie o moim bracie, ale jak doszłyśmy na miejsce zobaczyłam go siedzącego przy jednym ze stolików jak rozmawia z jakąś dziewczyną. Podeszłam tam i zapytałam brata: -Czemu gdzieś nagle pobiegłeś? I kto to jest?
-Przepraszam Sophie, ale zobaczyłem Olivie i to właśnie ona. Nie poznałaś?
-Hej Sophie!-przywitała się ze mną Olivia
-O jejku hej! W ogóle cie nie poznałam.- powiedziałam przytulając ją.
Podeszła do nas Emily. Przedstawiłam jej mojego brata i Olivie. Chwile gadaliśmy we czwórkę. Okazało się że Olivia chodzi do naszej szkoły a ta kawiarnia należy do jej rodziców.
Zostawiliśmy z Emily mojego brata i Olivie samych, a my poszłyśmy do parku. Usiadłyśmy na ławeczce i zaczęłyśmy rozmawiać. Czasami wybuchałyśmy niekontrolowanym śmiechem.
Dowiedziałam się że Emily też ma starszego brata tylko że o rok. Gadałyśmy bardzo długo, ale nagle zadzwonił telefon Emily. Okazało się, że to jej mama. Gadaliśmy tak długo że straciłyśmy rachubę czasu, a była juz 18:00. Emily pożegnała się ze mną i spytała czy ja juz tez nie muszę iść i czy moi rodzice się nie martwią. Westchnęłam głęboko, a Emily usiadła obok i zapytała z troską w oczach: -Coś się stało?
-Nic takiego. Nie chce o tym rozmawiać. Może kiedy indziej.
-Okey. Ale jak by coś się działo to dzwoń ok?
-Jasne.
Potem poszła, a ja zadzwoniłam do Lucasa żeby podwiózł mnie do domu. Szybko przyjechał i już o 18:30 byliśmy w domu.
-I jak?-zapytałam
-Co jak? Z czym?
-No z Olivia! Nie udawaj, że ci się nie podoba!
-No podoba, dlatego zapytałam czy chce ze mną chodzić.
-I co zgodziła się?!
-Tak.-odpowiedział uśmiechając się. Wiedziałam że będą razem! Pasują do siebie.
-Oglądamy coś?-zapytałam brata
-No nie wiem. Jutro mamy już lekcje.
-No tak wiem to tyko do 20:00. Proszeee...
-Niech ci będzie. To co chcesz oglądać?
-Obojętnie wybierz coś a ja zrobię sobie herbatę. Jak skończyliśmy oglądać film poszłam się umyć i przebrać w piżamę. Przejrzałam jeszcze media społecznościowe przed snem i zobaczyłam że mam nie odebrane połączenie od Emily, wiec dodzwoniłam. Odebrał jakiś chłopak, wiec powiedziałam:
-Halo?
-Halo - odezwał się męski głos w słuchawce
-Jest może Emily?-zapytałam
-A kto mówi?
-Jestem Sophie-koleżanka Emily
-Dobrze juz ją daje. — — — — — — — — — — — — -Halo?-odezwała się juz Emily
-O hej! Dzwoniłaś. O co chodziło?
-Już nie ważne. Powiem ci wszystko jutro w szkole. Pa!
-Pa!
Po tej rozmowie zastanawiałam się chwile o co może chodzić i z kim rozmawiałam zanim telefon wzięła Emily. Ale wszystkiego dowiem się jutro.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Dzisiaj kolejny rozdział! Rozdziały najprawdopodobniej będą pojawiały się w każdy piątek. Co wy na to? Mam nadzieje, że wam się podobało😘 Jak myślicie kim był chłopak/mężczyzna z którym na początku rozmawiała Sophie? Możecie obstawiać w kometarzach🥀 Nadal zachęcam do dawania gwiazdek⭐️ bo to mega motywuje do pracy💕 Do następnego rozdziału😊