Gdy Park Jimin i Kim Taehyung wyruszają do nawiedzonego domu, szybko przekonują się, że na świecie istnieją zjawiska, których nie da się po prostu zdefiniować, ani dokładnie wytłumaczyć.
Życie Jimina komplikuje się za sprawą jednego, małego, niefor...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
○ 𝓹𝓵𝓪𝔂𝓲𝓷𝓰 𝔀𝓲𝓽𝓱 𝓯𝓲𝓻𝓮 ●
Minął tydzień. Tydzień podczas którego Sooyoung unikała i Taehyunga i Hyojonga, próbując samodzielnie ustalić na czym stoi i co należy zrobić. Opiekowała się w tym czasie także rodzicami, którzy pogrążeni byli w ogromnym smutku. W szkole była nieobecna duchem, chociaż na wszystkie lekcje uczęszczała -nie potrafiła się skupić. Na treningach choreograf często ją upominał i ostrzegał, że jeżeli się nie poprawi, to debiut jej grupy znacznie się opóźni. Oczywiście przyniosło to oczekiwany skutek, ponieważ dziewczęta zaczęły jej dokuczać oraz drwić z niej. Sooyoung czuła, że z każdym kolejnym dniem zaczyna wygasać i tracić to, co wcześniej posiadała. W głębi serca wiedziała, że taki stan może doprowadzić ją do naprawdę poważnych czynów, a może i nawet do targnięcia się na swoje życie.
-Zobaczcie kogo tu przywiało. Czy ty przypadkiem nie trwasz teraz w żałobie, Soo? - zarechotała jedna z dziewczyn zebranych przy drzwiach od sali treningowej. Wszystkie trainee przebrane były już w stroje sportowe i miały zamiar, jak codziennie, poćwiczyć na sali najnowsze kroki.
-Nawet nie próbuj się starać i tak ci nie wyjdzie - dziewczyna z krótkimi czerwonymi włosami do ramion zbliżyła się w stronę nastolatki, która do tej pory okupowała salę i szła w jej stronę powolnym krokiem, aby nadać chwili odpowiedni klimat i utrzymać wszystko w napięciu. Zupełnie jak drapieżnik, który okrąża swoją ofiarę, aby za chwilę ją zaatakować.
Minatozaki Sana, bo tak nazywała się wyżej wymieniona piękność należała do grupy Sooyoung - E(VALUE). Sana była Japonką, która w wieku siedmiu lat przeprowadziła się ze swoimi rodzicami do Korei, a dokładniej do Busan. Dziewiętnastolatka odkąd tylko dołączyła do zespołu, znienawidziła pannę Park, która działała jej na nerwy. Brunetka była od niej we wszystkim lepsza, czego starsza nie potrafiła znieść. Zyskała także przychylność innych koleżanek, była popularna i lubiana, podczas, gdy Sany nikt nigdy nie rozumiał. Tak naprawdę to czerwonowłosa była urodzoną liderką, solistką i nie nadawała się do pracy w zespole.
Gdy zauważyła, że Sooyoung zaczyna powoli się łamać za sprawą zniknięcia jej brata bliźniaka, którego Sana widziała na oczy raptem parę razy -zauważyła w tym idealną okazję do przekabacenia dziewczyn i stanięciu na czele E(VALUE). Postanowiła, że będzie znęcać się nad brunetką, aż ta w końcu się złamie i odejdzie.
Sana wyrwała Soo telefon z ręki i wyłączyła podkład muzyczny, który wesoło rozbrzmiewał w pomieszczeniu, a następnie rzuciła urządzenie na podłogę tak, że szybka ochronna pękła. Dziewiętnastolatka dźgnęła palcem wskazującym młodszą w ramię, sprawiając, że ta zrobiła krok w tył. Do pomieszczenia zbiegły się pozostałe trainee poinformowane o starciu.
- Jesteś taka żałosna. Kiedyś byłaś bardziej twarda, a teraz tak zmalałaś w moich oczach. Nie widzisz, że wszystko psujesz? W tym show-biznesie nie potrzebujemy dziewczynek, które nie potrafią oddzielić życia prywatnego od zawodowego. Jak ty to sobie tutaj wyobrażasz? Mamy znieść twoje fałsze, gdy śpiewasz piosenkę? Mamy znieść twoje plączące się nogi i to jak wpadasz na inne dziewczyny? Na twoim miejscu poważnie zastanowiłabym się, czy dam sobie tutaj radę, bo albo dostosujesz się do grupy i będziesz robiła swoje, albo możesz stąd wyjść i już nigdy nie wracać. Chociaż, osobiście nie widzę ciebie i twojej szkaradnej buźki w tym miejscu.- Czerwonowłosa popchnęła agresywnie młodszą tak, że ta runęła na podłogę zaraz obok swojego zepsutego telefonu.