23.

740 50 8
                                        

Boruto wyszedł ze szkoły. Był dzisiaj piątek i jego nadzieja, że zobaczy Mitsukiego zaczynała powoli zanikać. Nie odbierał, nie odpisywał, a Chouchou nie chciała mu nic powiedzieć, chociaż ewidentnie coś wiedziała. To wszystko nie miało sensu. Najpierw Mitsuki chciał z nim być, a potem zniknął. Pozostało mu jedno wyjście. Pójść i osobiście z nim porozmawiać. Ruszył przed siebie pewnym krokiem.
-Hej, Boruto - obok niego pojawiła się brązowowłosa - Czy twój dom nie jest w przeciwną stronę?
-Idę do Mitsukiego - odparł.
-Nie, czekaj! Nie możesz! - złapała go za ramię i usiłowała zatrzymać.
-Niby dlaczego? - spytał, idąc dalej.
-To naprawdę nie jest najlepszy pomysł...
-Nie pójdę, jeśli wytłumaczysz mi powód jego zachowania.
-Chciałabym go znać - odwróciła wzrok. Boruto nie miał pewności, czy nie kłamie, żeby uniknąć pytań, ale to i tak nie miało znaczenia.
-No to chodź ze mną się dowiedzieć.
-Próbowałam, ale nie chciał mnie słuchać.
-Mnie posłucha - stwierdził z przekonaniem i ponownie zaczął iść.
-Czeka...
-Wolisz nawet nie spróbować dowiedzieć, co się z nim dzieje? Może coś się stało.
Zastanowiła się przez chwilę.
-Dobra, chodź.

*

Byli już niedaleko domu Mitsukiego. Chouchou dobrze wiedziała, co się stało. Jednak nie mogła powiedzieć o tym Boruto. Musiał się dowiedzieć od Mitsukiego. Musiał z nim porozmawiać i wytłumaczyć mu, że jest w błędzie. Że Boruto naprawdę go kocha. A nawet jeśli nie, to nadal chce jego przyjaźni. Chociaż gdzieś w głowie cichy głos podpowiadał jej, że to jednak miłość. Że oboje się kochają.
W końcu dotarli na miejsce. Boruto od razu rzucił się do drzwi, jednak dziewczyna go powstrzymała.
-Zgłupiałeś? - syknęła - Jeśli dowie się, że tu jesteś, na pewno nie otworzy. Zostaw to mnie.
Podeszła do drzwi i zapukała.
-Mitsu, jesteś tam?! - krzyknęła. Minęło parę minut zanim klamka poruszyła się i drzwi ustąpiły, a z ciemności wyłoniła się twarz chłopaka. Nadal był blady, z cieniami pod oczami, zaszklonym wzrokiem i rozczochranymi włosami.
-Mówiłem, żebyś tu nie przychodziła - warknął - Czego chcesz tym...
I wtedy zauważył Boruto.

Gdy tylko ich spojrzenia się skrzyżowały, blondyn poczuł ucisk w żołądku. Jednocześnie ogarnęło go przerażenie stanem ukochanego.
Jak to się mogło stać...
-Nie znoszę cię - burknął jasnowłosy do Chou, próbując zamknąć drzwi, jednak dziewczyna złapała za klamkę, uniemożliwiając mu to.
-Boruto sam chciał tu przyjść - powiedziała, siłując się z nim o drzwi - Porozmawiaj z nim, błagam.
-To nie ma sensu - rzucił, przez zaciśnięte zęby.
-Mitsuki, prosze! - Boruto zrobił kilka kroków w ich stronę - Co się z tobą dzieje?!
-Zostawcie mnie wszyscy! - chłopak ze wściekłością szarpnął drzwi - Nie rozumiecie! To wszystko dla ciebie, Boruto!
-O czym ty mówisz?! Jeśli chcesz coś dla mnie zrobić, to wystarczy, że będziesz przy mnie!
M

itsuki puścił klamkę i wlepił w niego spojrzenie. Przez chwilę tylko głośno oddychał, nie mówiąc ani słowa. Boruto miał ochotę podbiec i wpaść w jego ramiona. Tak dawno go nie widział. Tak bardzo mu go brakowało. Nie pragnął teraz niczego innego, jak złapać go za rękę i wyprowadzić z tego ciemnego domu. I być z nim.
Nagle żółtooki złapał za drzwi i pociągnął je w swoją stronę, zatrzaskując.
-Hej! - Chou szarpnęła klamkę, ale drzwi nie ustąpiły - Otwieraj!
-Idźcie stąd! - usłyszeli stłumiony krzyk z wnętrza. Dziewczyna westchnęła.
-Odpuśćmy, Boruto.
-Chcesz go tak zostawić? - oburzył się blondyn.
-Dzisiaj i tak już nic nie zrobimy. Chodźmy.
Niebieskooki wbił wzrok w podłoże.
-Niedługi wróci jego ojciec i pewnie każe mu iść do szkoły.
Nie odezwał się.
-Chodź - złapała go za ramię i pociągnęła za sobą. Ze spuszczoną głową ruszył przed siebie. Wiedział, że miała rację. Ale nie mógł oprzeć się poczuciu, że musi coś zrobić. W przeciwnym razie mógł stracić Mitsukiego. A to ostatnia rzecz, której chciał.

***
Hejoo
Jak tam wam lecą te korona ferie?
Ja już w sumie zaczęłam się przyzwyczajać.
Pamiętajcie, żeby nosić maseczki i wychodzić z domu tylko, jeśli to konieczne.
Trzymajcie się,
Bayo ❤

It's not THAT ✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz