Rozdział 22 (+18)

212 9 0
                                        

Baekhyun:

Bałem się widoku, który zastanę kiedy w końcu otworzę drzwi do mieszkania Chanyeol'a.

Najbardziej bałem się tego, że Chanyeol będzie mieszkał z kimś innym i będzie już w drugim związku kompletnie o mnie zapominając.

Wchodząc do mieszkania usłyszałem zupełną ciszę tak jakby Chanyeol'a w ogóle nie było. Udając się głębiej zobaczyłem siedzącego i płaczącego chłopaka. Szybko do niego podbiegłem, bo wiedziałem, że prawdopodobnie to ja byłem tym, który sprawił iż Chanyeol płakał.

- Kochanie, przepraszam. Nie wiem czy wybaczysz mi kolejny raz, nie zasługuje na to....

Chłopak nie pozwolił mi dokończyć tego co chciałem mu powiedzieć i po prostu rzucił się na mnie agresywnie mnie całując. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ widziałem iż Chanyeol tęsknił i bardzo mu mnie brakowało. Dałem się ponieść emocjom i po paru minutach intensywnych pieszczotliwie byłem pozbawiony swoich ubrań, które nie bardzo w tej sytuacji były mi potrzebne.

Później było już tylko lepiej wylądowałem na kanapie obdarowywany tysiącami pocałunków. Chanyeol tak starał się żeby było mi dobrze że kiedy nawilża swój pierwszy palec i wsadzał w moją dziurkę moje ciało od razu wygięło się w łuk.

Nie wiedziałem jak on to zrobił, ale od razu trafił w moją prostatę co wytworzyło paraliż całego mojego ciała.

Kiedy wyjął z mojego wnętrza dwa palce, poczułem pustkę.

- Chanyeol szybciej.

Chłopak posłuchał się mnie i zaraz poczułem w sobie coś dużego. Jęczałem i krzyczałem jego imię było mi tak cholernie dobrze, że nie potrafiłem tego wyrazić żadnym słowem.

Wciąż chciałem żeby Chanyeol poruszał się szybciej i szybciej, a chłopak starał się żeby spełnić moje mnieme prośby.

Po dłuższej chwili oboje w tym samym czasie doszliśmy z głośnym jękiem. Czułem się tak świetnie, że od razu chciałem porozmawiać z Chanyeolem, ale nie zdążyłem, ponieważ kiedy zorientowałem się jego już ze mną nie było. Zasnął prawdopodobnie po zbyt dużym wysiłku i być może było też spowodowane to płaczem.

Cieszyłem się, że w końcu wróciłem i mogłem znowu być obok takiego porządnego chłopaka. Uświadomiłem sobie też, że moje największe marzenie właśnie teraz spało sobie obok mnie nie przejmując się niczym. To było najlepsze co mogło mnie spotkać w moim życiu i nie żałowałem żadnej podjętej przeze mnie decyzji.

Nanny - ChanbaekOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz