Rozdział 12

196 10 0
                                        

Baekhyun:

Moje zaskoczenie nie trwało długo, ponieważ za chwilę w drzwiach swojego mieszkania ujrzałem Chanyeol'a, który wyglądał nieziemsko.

Był ubrany w garnitur i marzyłem tylko o jego ustach na tych moich lecz moje marzenia musiały trochę zaczekać, ponieważ Chanyeol wszedł do mojego domu jakby właśnie chciał załatwić sprawę i po prostu jak najszybciej wyjść.

- Proszę omówmy to jak najszybciej i ja po prostu będę musiał uciekać. Moja praca jest na tyle niewygodna, że ciągle muszę być w biurze, a stos papierów naprawdę jest widoczny na moim biurku.

Pokazałem Chanyeolowi kanapę w salonie i sam za nim tam poszedłem siadając wygodnie na niej.

- To jak to będzie wyglądało? - zapytałem żeby jakoś zacząć rozmowę.

- Po prostu będziesz moim narzeczonym czyli zwracasz się do mnie jak do swojego chłopaka takie zwroty jak "kochanie" są dozwolone, a nawet wskazane. Najlepiej za dużo to się nie odzywaj chyba, że jakieś pytanie będzie skierowane do ciebie to jak najbardziej odpowiadaj po prostu coś zmyślaj poza tym żeby bardziej było to wiarygodne musimy się pocałować.

Zupełnie się nie spodziewałem, że kiedy trochę się do niego przysunę ten zbliży się do mnie i mnie pocałuje i to nie delikatnie, a agresywnie jakby zaraz któryś z nas miał umrzeć.

- Wow to było...

Nie dane mi było dokończyć, ponieważ Chanyeol chwycił swój płaszcz i po prostu wyszedł z mojego mieszkania. Zastanawiając się o co mu chodziło i dotykając swoich ust dostałem nagle powiadomienie.

Od Chanyeol:

Wszystko co nie zdążyłem ci powiedzieć jeszcze dzisiaj albo jutro dostaniesz w smsie. Wybacz, że wyszedłem, ale naprawdę mocno się spieszyłem. Prowadzenie własnej działalności nie jest takie łatwe.

Złapałem się za głowę, kiedy doszła do mnie wiadomość, że za dwa dni będę udawał chłopaka Chanyeol'a chcąc poznać matkę jego dziecka.

Jak to życie potrafiło czasami człowieka zaskoczyć...

Nanny - ChanbaekOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz