29

795 38 6
                                        

Od razu mówię, jest to lemon.


Następnego dnia postanowiłam nie iść do szkoły, byłam sama, więc postanowiłam nie przebierać się z piżamy, która składała się z białej bluzki z krótkim rękawkiem i krótkimi czarnymi spodenkami. Oglądałam Yuri on ice, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam i miałam już zamykać, ale przeszkodziła mi stopa chłopaka.

- Możemy porozmawiać?

-Wczoraj rozmawialiśmy.

-Ale wtedy działałem pod impulsem i nawet nie wiedziałem co dokładnie się stało.

-A teraz niby już wiesz?!

-Iwaizumi mi wytłumaczył.

Otworzyłam szerzej i zobaczyłam w jego dłoniach bukiet słoneczników. Podarował mi kwiaty i ściągnął buty. Ja poszłam dać bukiet do wazonu z wodą, a chłopak do salonu. Wróciłam do niego i usiadłam po drugiej stronie kanapy.

-Mai przepraszam za wczoraj, nie zasługuję na ciebie. Jestem chujem a nie chłopakiem.

-Ej, to ja powinnam przeprosić. Nic ci nie powiedziałam o Terushimie, a powinnam.

-Wybaczysz mi?

-Tak, ale czekaj... nadal jesteśmy parą?

-Tak, znaczy jeśli ty chcesz.

-To co robimy MÓJ chłopaku, jeśli nie idziemy na lekcje?

-Wiesz, jeszcze tak do końca ci nie wybaczyłem, że nic mi nie powiedziałaś o swoim byłym.

Popatrzył się na mnie z błyskiem w oku, a ja wstałam ze swojego miejsca i poszłam w stronę swojego pokoju. Ale jeszcze na chwilę stanęłam i popatrzyłam za siebie w stronę kanapy, gdzie jeszcze siedział Suga.

-Nie sądziłam, że jesteś aż tak zboczony.

-Życie potrafi zaskakiwać Kotku, a ja mam swoje potrzeby, których sam nie dam rady zaspokoić.

W końcu udałam się do pokoju, a za mną platynowłosy. Chłopak zamknął za nami drzwi od mojego pokoju i pocałował mnie namiętnie w usta.  Zmusił mnie do położenia się na łóżko, a on sam zawisł nade mną. Zaczął całować moją szyję i zostawiał na niej mokre ślady. Ściągnął ze mnie koszulkę i w tej chwili miałam na sobie tylko spodenki.

-Jesteś taka piękna.

Zarumieniłam się na jego słowa i przy okazji ściągnęłam z niego czarną koszulkę. Pocałował moją prawą pierś, a drugą ugniatał swoją lewą dłonią. Co chwila pojękiwałam, gdy czułam jak chłopak podgryza mój sutek. Oderwał się na chwilę od moich cycków i pocałował mnie zachłannie. Przy okazji czułam jak jego prawa dłoń  wsunęła się w moje spodenki. Jęknęłam w jego usta i poczułam jak się uśmiecha. Długo nie musiałam czekać, aż wsadzi swój palec i zacznie nim poruszać.

-Jesteś strasznie ciepła i wilgotna. Tak na ciebie działam?

-Z-zamknij się! Ah!

Dołożył swój drugi palec i robił z nich nożyczki. Po chwili poczułam, że odpływam i krzyknęłam jego imię. On tylko się uśmiechnął i wyjął swoje palce. Oblizał je i pozbył się swoich spodni i bokserek, a ze mnie zrzucił spodenki. Założył prezerwatywę i jednym ruchem wszedł we mnie. Nie wiem ile to trwało, ale po jakiejś chwili Suga ze mnie wyszedł i położył się obok mnie.

-Jeśli tak zawsze będzie po naszej kłótni, to jak dla mnie możemy się kłócić codziennie.

-Zawsze uważałam cię za aniołka w naszej drużynie, a ty okazałeś się być bestią.

-Ale przyznaj, że kochasz tą bestię.

-Tak, kocham.

-To co, gotowa na drugą rundę?

-I ty się jeszcze pytasz?

-Widzisz, sama jesteś diablicą, zresztą wiedziałem to już odkąd graliśmy w put a finger down.

W końcu nadszedł wyczekiwany przeze mnie piątek. Tylko Suga wie po co pojechaliśmy do Kobe. Wczoraj Hinata pogodził się z Kageyamą i teraz normalnie ćwiczą ze sobą na treningach. Na stacji w Kobe byliśmy o 19.23, kilkanaście minut zajęło nam dojście do domu bliźniaków. Zadzwoniłam dzwonkiem i po chwili otworzył nam Osamu.

-Cześć Mai! Hinata! Nic się nie zmieniłeś!

-Cześć Osamu!

-Dobra wchodźcie nie będziecie przecież tak stać! ATSUMU MAMY GOŚCI!

-Gości? Przecież miała być tylko Mai.. Hinata!

-C-c-cześć Atsumu!

Ja weszłam do domu i złapałam za rękę Osamu i pobiegliśmy już na górę.

-Zaplanowałaś to! Beze mnie!

-Wybacz Samu, ale Tsumu mógł zobaczyć nasze wiadomości.

-Racja, ale Hinata przypadkiem nie chodzi z tamtym?

-Hinata z nim zerwał.

-Przez mojego brata?

-Aha. Słyszę ich głosy, przestań się tak szczerzyć!

-Sama masz wyszczerz na twarzy!

W tej chwili do pokoju weszła dwójka zarumienionych chłopaków, a ja popatrzyłam na ich dłonie. Gdyby ktoś przechodził obok tego domu, to pomyślałby sobie, że dwie nastolatki dostały wiadomość od swoich crushy.

-SAMU WIDZISZ TO!

-NIECH KTOŚ MNIE USZCZYPNIE, BO CHYBA ŚNIĘ!  AŁAAA TSUMU TAK SIĘ TYLKO MÓWI!!

-Możecie przestać piszczeć?

-Wybacz Sho, ale nie. ATSUHINA IS REAL!

-Mówiłem, że nie będziemy musieli im mówić.

______________________________________________

Podobał wam się rozdział?

Następny rozdział będzie bonusem, który nie wnosi nic do fabuły. Mogę tylko powiedzieć, że będzie to rozmowa na mess i trochę rzeczy poza messengerem i Atsumu będzie w grupie Karasuno. Wystapią też shipy, które będą dopiero wprowadzane.

Siostra kocura w karasunoOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz