Gdy weszliśmy na sale były już wszystkie drużyny, każda z nich popatrzyła się na nas. Wszyscy trzecio- i drugo klasiści spięli się na mój widok, co zdziwiło wszystkich pierwszoklasistów. Zaczęła się rozgrzewka, w tej chwili poczułam jak ktoś mnie obserwuje, więc sie rozglądnęłam, co było moim błędem, bo teraz patrzyliśmy sobie w oczy.
-NEKOOO-CHANNN!!- pewien wielkolud biegł prosto na mnie i prawie by na mnie wpadł, gdyby nie to że się odsunęłam, a chłopak wylądował plackiem na podłodze.
-LEV ZOSTAW MOJĄ SIOSTRZYCZKĘ W SPOKOJU!
-Cześć Lev, powinieneś w tej chwili się rozgrzewać, a nie całować podłogę. a teraz wybacz ale ide do swojej drużyny, tobie tez to radzę.
-Mai znasz tego chłopaka?
-Tak, to pierwszoroczniak Nekomy Haiba Lev, poznałam go na jednym z treningów brata. Mamy grać teraz z Fukurodani, wiec wy się przygotujcie a ja idę się przywitać.
Poszłam w stronę drużyny Fukurodani, wcześniej nie miałam jak się powitać z moimi przyjaciółmi.
-Cześć Sówki!
-Neko-chan!
-Jesteście gotowi na mecz z krukami?
-HEJ HEJ HEJ ja zawsze jestem gotowy na mecz, a na tym obozie zrobimy to samo co ostatnio?
-Musimy poprosić trenerów, ale mam nadzieję że cała trójka się zgodzi.
-Na pewno się zgodzą. Chyba już musisz iść, potem jeszcze pogadamy.
Wróciłam do swojej drużyny, po kilku przegranych setach i karach w postaci okrążenia wślizgów przyjechała nasza kochana dwójka pierwszaków. Teraz gramy z Shinzen, wszystkie drużyny są zaskoczone szybkim atakiem Hinaty, dzięki tej dwójce w końcu wygraliśmy set. Na kolacji siedzieliśmy drużynami, ja jako pierwsza skończyłam, ale jeszcze zostałam na stołówce. W końcu do naszego stolika podeszło kilka chłopaków.
-Siostrzyczko idziesz z nami na sale?
-już idę Tetsu, do jutra chłopcy.
Razem z Tetsurou, Bokuto i Akaashim poszłam na salę poćwiczyć. Akaashi wystawiał Bokuto, a ja mojemu bratu. Potem jeszcze serwowaliśmy.
-Mai kim jest dziewiątka i dziesiątka w waszej drużynie?
-Kageyama Tobio numer dziewięć, rozgrywający, uczył się od Oikawy, jego wystawy można uznać za idealne. Hinata Shoyou numer 10, jest środkowym, potrafi wysoko skakać i jego ataki są w miarę silne. dobra chłopaki już późno, ja idę spać, dobranoc!
-Dobranoc!
Następnego dnia pod koniec śniadania poszłam zapytać się trenerów o zgodę na nasz mecz, trenerzy Nekomy i Fukurodani jak zawsze się zgodzili na nasz pomysł, został już tylko jeden.
-Trenerze po dzisiejszych meczach jest przewidziany trochę inny mecz ale musi sie pan zgodzić na ten mecz.
-no dobrze, a kto będzie grał?
-Myśleliśmy o tym, aby jedna drużyną było Karasuno, a druga będzie niespodzianką. wszystkie drużyny będą kibicować.
-Okej, jestem bardzo ciekawy tej niespodzianki.
Przekazałam trenerowi Nekomacie o wszystkim. a on ogłosił wszystkim drużynom o meczu.Ja wytłumaczyłam chłopakom o co chodzi z meczem.
-Jak myślicie z kim będziemy grać?
-Nishinoya dowiemy się dopiero na meczu.
Dzisiaj przewidziany był jeden z moich treningów, więc z początku mieliśmy wszyscy razem, a potem znowu graliśmy mecze. Po obiedzie Tetsu zabrał mnie z dala od drużyny, aby obgadać strategię.W naszej drużynie są: Tetsurou- środkowy, Bokuto- atakujący, Yaku- libero, Akaashi- rozgrywający, ja- atakująca i Konoha- przyjmujący.
*Daichi POV*
Wychodzimy właśnie z szatni, nadal nie wiemy z kim gramy, a nasi przeciwnicy są jeszcze w szatni. Gramy tylko naszym głównym składem, reszta siedzi na trybunach. Ja jako kapitan podniosłem na duchu drużynę. w końcu nasi przeciwnicy się pojawili, wychodzili pojedynczo na salę. Na początku szedł Kuroo Tetsurou, za nim szli Bokuto Koutarou, Yaku Morisuke, Akaashi Keiji, Konoha Akinori, ale nigdzie nie widzieliśmy ostatniego zawodnika. Nie spodziewałem się, że ostatnim zawodnikiem będzie nasza menadżerka Mai, ale nie tylko ja byłem zaskoczony, cała nasza drużyna była. Mai serwowała jako pierwsza, osobiście nigdy nie widziałem jak serwuje. Cofnęła się kilka kroków w tył, usłyszeliśmy gwizdek, Mai zaserwowała z wyskoku. Nie minęła sekunda, a piłka uderzyła o parkiet pomiędzy mną a Nishinoyą. Wszyscy byliśmy zdezorientowani jej siłą. Kuroo-chan zaserwowała ponownie z wyskoku, ale tym razem nasz libero odbił piłkę do Kageyamy, który wystawił szybką Hinacie. Yaku odbił piłkę do Akaashiego, w tym samym czasie do ataku wyskoczyli Bokuto i Mai, jednak Akaashi wystawił piłkę do naszej menadżerki, która wbiła piłkę w parkiet po naszej stronie.
****************************************************************************
Sorki, że tak długo musieliście czekać, ale miałam dużo rzeczy na głowie i nie miałam czasu, aby siąść i napisać rozdział.
CZYTASZ
Siostra kocura w karasuno
FanfictionKuroo Mai po rozwodzie rodziców zamieszkała ze swoim ojcem w Miyagi. Ma starszego brata Tetsurou , który został kapitanem drużyny siatkarskiej w liceum Nekoma. Słyszała wiele opowieści o śmietnikowej wojnie, z tego powodu wybrała naukę w Karasuno.Ta...
