*3 lata później*
-Mamo kiedy wrócisz?
-Chciałabym jak najszybciej, ale wtedy to będzie znaczyło, że nie wygrałam.
-Yuri zaraz mamę udusisz.
-Ja nie chcę się żegnać! Czemu nie mogę z tobą jechać?
-Też będę tęsknić maluchu!
-A za mną?
-Za tobą też Koushi!
-Mamo, a kiedy przyjadą do nas wujkowie?
-Za dwa tygodnie się spotykamy na grillu u wujka Bokuto.
-BARBEQUE!!
-Dobra młody muszę już jechać, będę dzwonić!
Pocałowałam jeszcze platynowłosego i wyszłam z naszego domu. Wsiadłam w auto i pojechałam do Tokio. Jakie szczęście, że olimpiada letnia ma się odbywać w naszym kraju. Na miejscu byłam po 3 godzinach. Przywitałam się z dziewczynami, a chłopaków nadal nie było na zbiórce. Nie wiem czemu mamy jechać wszyscy jednym busem, ale przynajmniej wiem, że będzie świetnie. Przywitałam się z Iwaizumim, który musiał być przed czasem. Po około 20 minutach przyjechali wszyscy zawodnicy i mogliśmy już wejść do autokaru. Usiadłam z Bokuto, za nami siedzieli Tsumu i Hinata, dziwię się, że jeszcze nie wzięli cywilnego. A przed nami usiadł Sakusa, który musiał zdezynfekować oba fotele. Całą drogę przegadaliśmy.
Mieliśmy wspólny hotel, obok mojego pokoju był pokój Bokuto, Atsumu, Hinaty i Sakusy. Coś mi się wydaje, że oni wysadzą ten hotel w powietrze. Skończyłam się rozpakowywać i usłyszałam huk z pokoju obok. Dziewczyny się wystraszyły, a ja wyszłam z pokoju i wbiegłam do pokoju obok.
-Co wy odpierdalacie?!
-To Hinata!
-To Bokuto!
-To Osamu!
-WTF Atsumu brałeś coś?
-A no tak jego tu nie ma xd.
-Hinata ty wiesz, że jeszcze nie jest za późno?
-Co ja poradzę, że zakochałem się w idiocie?
-Sho czemu jesteś dla mnie taki nie miły!
*ostatni dzień olimpiady*
Jeszcze przed meczem popatrzyłam na moją koszulkę z nazwiskiem Sugawara na plecach i wyszłam z szatni. Razem z dziewczynami przegrałyśmy niestety w półfinale i zajęłyśmy 3 miejsce. Udałyśmy się na mecz chłopaków, którzy grali z Argentyną. Stałam blisko boiska, gra była niesamowita. Chłopaki wygrali mecz i rzucili się do mnie na przytulasa, bo byłam najbliżej. Udało mi się wydostać z małą pomocą Iwy.
-Dzięki Iwaizumi.
-Jeszcze by cię staranowali.
-Ya hoo trochę czasu minęło odkąd ostatni raz widzieliśmy się całą trójką.
Rzuciłam się brunetowi na szyję, a zaraz za mną Iwaizumi dołączył. Większość dziwnie na to patrzyła, zrobili nawet nam sporo zdjęć.
-Tęskniłam za tym.
-Tak samo jak każdy z nas!
-Ile jeszcze będziesz w Japonii?
-Tydzień. Mam zamiar odwiedzić rodzinę.
-Iwa nawet nie myśl o sprzeciwie!
-Nie mam zamiaru ci się sprzeciwiać.
-Oikawa-san!
CZYTASZ
Siostra kocura w karasuno
FanfictionKuroo Mai po rozwodzie rodziców zamieszkała ze swoim ojcem w Miyagi. Ma starszego brata Tetsurou , który został kapitanem drużyny siatkarskiej w liceum Nekoma. Słyszała wiele opowieści o śmietnikowej wojnie, z tego powodu wybrała naukę w Karasuno.Ta...
