VI. destruction

363 9 2
                                        

[ toby ─ eclipse.void
allis ─ tel3path
margot ─ marg0tte
aiden ─ c0caine.enjoyer
helen ─ otis.4rt ]

💠 Twitter 💠

Denver Highschool Official page

*️⃣ tel3path pisze...

Witajcie. Post dość mocny, wiem zbyt dużo, może mi coś grozić. Ale czy mnie to obchodzi? Nie, w tym życiu nie ma nic do stracenia, więc zaczynamy.

Pewnie każdy z was żyje sensacją związaną z ostatnim wydarzeniem ─ serią morderstw w akademiku, w noc Halloweenową. Jak wszyscy wiemy, zginęła Judy B. Została zadźgana nożem ponad 20 razy w klatkę piersiową, a w końcu zmarła od ostatecznego ciosu w serce. Morderca wykazał się szczególnym okrucieństwem i widać było, że zależało mu na rozładowaniu swojej agresji i zadaniu bólu. Wszyscy wiemy, że wielokrotne dźganie w mostek jest mniej efektywne niż po prostu wbicie się w pewną część szyi by przebić najważniejszą żyłę, czyli aortę. Jak widać, atak ten musiał mieć wydźwięk emocjonalny, a napastnik dokonał go z motywów związanych z zemstą bądź silną nienawiścią.

Jedna z uczennic zdaje relację:
Myślałam, że to kolejna osoba w przebraniu, która przyszła po "cukierek albo psikus". Gdy otworzyłam drzwi, do środka wszedł czarnowłosy chłopak ubrany w mundurek ucznia z profilu plastycznego. Miał na twarzy białą maskę z czarnymi oczami i uśmiechem. Na piersi przypinkę - żółtą emotkę uśmiechu. Pytaliśmy go, czy cukierek, czy psikus. Nic nie mówił. Wszedł do środka i zaczął dźgać moją koleżankę, po czym ulotnił się na korytarz. Ja jestem w szpitalu, dostałam kilka razy w rękę gdy chciałam ją ratować, ale na szczęście żyję. Niestety, ona nie. Wykrwawiła się na miejscu. Potem dowiedziałam się, że przed nami było jeszcze kilka osób, ale nie słyszeliśmy krzyków.

Tej samej nocy zginął też Victor C, przewodniczący szkoły. Podcięto mu gardło we śnie, szybko się wykrwawił. Z ostatniego raportu policji wynika, że w pokoju było znacznie mniej krwi niż z medycznego punktu widzenia powinno wydobyć się z człowieka podczas takiego ataku. Morderca prawdopodobnie jakimś sposobem upuścił część jego krwi i zabrał ją ze sobą. Prawdopodobnie około pół litra. W pokoju Judy napisał na ścianie jej krwią "Bloody Painter" i rysował wszędzie uśmiechy. Czyli ten psychopata bądź socjopata prawdopodobnie pozyskuje krew ofiar i nią maluje. A w pokoju Victora zapisał, również krwią: "nie ekscytuj się jutrem, bo jutra może już nie być :)". Ofiar było jeszcze 10, ale ze względu na mój brak szacunku do po wyżej wymienionych person, podałam ich dane, zaś pozostali zasługują na odpoczynek w spokoju, bez rozgłosu.
Pojebana akcja, no nie? I to jeszcze a naszej zasranej budzie. Żyć, nie umierać. Zarówno Victor jak i Judy byli osobami popularnymi, cieszącymi się uznaniem w naszej szkole. To oni zostali zamordowani w sposób ukazujący intencję mordercy - tak, by ofiara czuła ból. Reszcie wbił nóż w tętnice szyjną, chyba trzem osobom podczas snu. A tamte dwa zabójstwa były najbardziej agresywne. Przypadek? Nie sądzę. Oba przypadki zgłoszono przed wczoraj o północy.
Macie jakieś domysły, kto może stać za tymi zbrodniami? Jestem przekonana, że mordercą z internatu jest ktoś, kto go zamieszkuje. A jak sam mundurek wskazuje, uczeń plastyka, bądź ktoś przebrany za niego. Nie widzę innej opcji, gdyż akademik zamykany jest na noc po godzinie 23, a nie było żadnych śladów włamania. Osoba ta zapewne ma umiejętności artystyczne, maska wygląda na samodzielnie wyrzeźbioną i wykonaną.

Znany rysopis: około 175 cm wzrostu, szczupła postura, mężczyzna, prawdopodobnie młody. Ciemne, krótkie włosy z grzywką, niebieska marynarka od mundurka z przypinką żółtej minki uśmiechu, czarna koszulka, czarne eleganckie spodnie i półbuty, skórzane rękawiczki. Na twarzy biała, rzeźbiona maska o czarnych, teatralnych oczach i uśmiechu, z którego leci zaschnięta farba mająca imitować krew.

I.𝖎𝖓𝖋𝖔𝖗𝖒𝖎𝖘 𝖈𝖗𝖊𝖆𝖙𝖚𝖗𝖆 ⦻ 𝔰𝔩𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯𝔳𝔢𝔯𝔰𝔢  Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz