Pytania były na nic. Helen milczał, co jakiś czas wykrzywiając bladą twarz w kpiącym uśmiechu. Nieważne, jak mocno oberwał. Mimo wszystko, na jego zakrwawionej i sinej twarzy nadal widniał cwany, pogardliwy uśmieszek. Wściekłość i nienawiść Aidena stały się nie do opisania. Zazwyczaj stronił od przemocy i bójek, aczkolwiek teraz masakrował swojego wroga jak należy. Otis zasłużył na to. Przyjaciele pozwolili Ainsworth'owi zająć się swym nemesis. Nie wyciągnęli od niego żadnych informacji, więc wypuścili go z domku wypoczynkowego. Nie uciekł zaś daleko, gdyż podczas pierwszego spotkania na leśnym obozie, Allis w akcie szału i opętania połamała mu nogi metalową pałką.
Wszyscy wspólnie zadecydowali, że najstarszy z paczki ma prawo sam na sam się z nim rozprawić. To on został najbardziej skrzywdzony przez szkolnego strzelca i nożownika, który pozbawił życia jego ukochaną.
Teraz popielatowłosy mógł zrobić z nim co tylko chciał. Byli w obcym miejscu, pośrodku niczego. Wiedział, iż zrobi przysługę społeczeństwu jeżeli go wykończy. Jednak to, jak mocno go bił, kopał, czy też chlastał scyzorykiem, nie miało żadnego znaczenia. Nie było zemsty, która zwróciłaby życia ofiarom tego sadysty. Sprawiedliwość nigdy się nie dopełni. "Margot już nie wróci. Dziesiątki niewinnych nastolatków z Denver Highschool także.", odezwał się do siebie w myślach. Coś w nim pękło. Wszelkie hamulce puściły, a moralność stępiła. Nie widział w Helenie człowieka, a zwykłego śmiecia, którego należało zutylizować. Młody muzyk tłukł Otisa najbardziej brutalnie jak tylko mógł, wykorzystując wszystkie techniki z byłego kartelu, który kiedyś miał okazję w podobny sposób torturować jego samego.
- Ainsworth - wypalił słabym głosem Otis, lecz przerwał mu atak kaszlu. Krztusił się własną krwią. Po twarzy spływała mu krew, zarówno z głowy, nosa jak i warg. Trząsł się i zanosił chichotem podczas gdy z jego podbitych oczu leciały łzy. Jeżeli ktokolwiek jest w stanie wyobrazić sobie mieszankę nienawiści i niepokoju, tak właśnie wyglądał wzrok Aidena oglądającego chorą ekspresję socjopaty. Może i miał nad nim pełną przewagę, ale sam sposób w jaki Helen mówił, uśmiechał się i zachowywał, był dla przeciętnego człowieka przerażający.
- Jeszcze masz siłę się odzywać?! - ponownie drasnął jego twarz ostrzem, pozostawiając średniej głębokości nacięcie. Helen skrzywił się i zacisnął zęby. Twarz miał mokrą od łez i krwi - Zamknij w końcu ten chory ryj i przepraszaj! Może cię wtedy oszczędzę.
- Musisz coś wiedzieć - nie dawał za wygraną. Kąciki jego ust powędrowały w górę. Aiden ledwo powstrzymał się od zadania mu kolejnego ciosu - Możesz mnie nawet zabić, Aiden. Śmiało. Ale bądź pewien jednego-
- Teraz jesteś taki wygadany? A powiedzieć gdzie jest nasz przyjaciel nie byłeś w stanie - chwycił jego szyję, przyciskając ją. Puścił go po czasie, kiedy ten nie mógł złapać oddechu. Jeszcze nie czas na śmierć. Powinien więcej wycierpieć. Nie był w stanie wybaczyć mu także zatajania informacji o stanie Rogersa oraz prawdopodobnie fałszywej informacji odnośnie jego śmierci skierowanego do zrozpaczonej Allis.
- Nawet jeżeli mnie zabijesz, nie zwrócisz jej tym życia - kontynuował, uśmiechając się - Nie jest dla mnie karą śmierć. Zrobisz mi przysługę, jeżeli odejdę z tego zatrutego świata.
Zabolało. To prawda. Żadna zemsta nie sprawi, ze znowu ją zobaczy. Ból nadal rozrywać będzie jego duszę. Każdy dzień pozostanie taki sam, nie zmieni się nic. Zadawanie bólu wrogowi tylko przez chwilę przynosiło mu ulgę. Czy to cios, czy kopniak, dla Helena potrwa tylko chwilę, zaś cierpienie Aidena trwać bedzie w nieskończoność. Złamane kości zrosną się, tak samo jak pocięta skóra. Poczucie winy wzrośnie jeszcze bardziej, jeżeli pozbawi go życia, nieważne jak bardzo okrutny i zły był Otis. Nie przywróci do życia Margot, a straci samego siebie. Wierzył, że jeżeli człowiek zabija kogoś w celu innym niż samoobrona lub uzasadniona walka na wojnie, traci swoje człowieczeństwo.
CZYTASZ
I.𝖎𝖓𝖋𝖔𝖗𝖒𝖎𝖘 𝖈𝖗𝖊𝖆𝖙𝖚𝖗𝖆 ⦻ 𝔰𝔩𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯𝔳𝔢𝔯𝔰𝔢
FanfictionWszystko zaczęło się w roku 2008, kiedy grupa studentów filmowych rozpoczęła projekt nad serialem ─ Marble Hornets. Młodzi mężczyźni zniknęli jednak z internetu w tajemniczych okolicznościach, pozostawiając po sobie jedynie serię przerażających i ps...
