*Pochyły tekst - angielski
^Normalny tekst - włoski
*Cztery lata później*
Hej, to ja Blanca, a bardziej Susan Smith. Pewnie zapytacie dlaczego akurat tak się nazywam i co skłoniło mnie do tego. Po pierwsze nazwisko Smith jest tu bardzo popularne przez co znalezienie mnie jest jeszcze trudniejsze, a Susan, bo pamiętam, że zawsze chciałam mieć tak na imię. Jestem dziennikarką cholernie dobrą dziennikarką. Wszyscy mi to mówią w pracy, mój szef chwali mnie sobie przez moja przyjaciółki Mary i Lily uważają tak samo. Mary jest detektywem w policji. Ma blond włosy i niebieski oczy i jest dość szczupła, a Lily? Jest Brunetką z wielkimi zielonymi oczami, które osobiście kocham, a pracuje w restauracji jako kelnerka. Mieszkamy razem w średniej wielkości mieszkaniu blisko centrum, ale mieścimy się i dogadujemy świetnie. Każda z nas ma blisko do pracy i jesteśmy zadowolone z naszego życia.. Mam równiez jednego przyjaciela Jake'a. jest on najlepszy na świecie. Zawsze mnie rozbawi, a co najważniejsze pracujemy ze sobą więc chodzimy wszędzie razem.
Pomyślicie jeszcze: A co z twoją rodziną i przyjaciółmi z Włoch? Filippo i Valentina odcieli sie i z tego co wiem wyprowadzili się razem do Norwegii, ale ich związek się rozpadł miesiąc temu. Carla i Pietro dalej są ze sobą w związku i mieszkają razem w małym mieszkaniu w centrum Rzymu. Mają zespół o nazwie ,,Respiro". Carla gra tam na gitarze elektrycznej, Gargamel na perkusji, co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale bywa w życiu i tak i z tego co pamiętam mają jedną basistkę o imieniu Alice oraz wokalistę o imieniu Diego, jest on podobno hiszpanem, ale gdy usłyszałam jego głos ciarki przechodziły mnie od tego jak dobrze ze sobą grają. A Antonio? Został programista we Francji i z nim w sumie mam największy kontakt. Znalazł sobie dziewczynę i razem mieszkają w Paryżu do którego dostaje zaproszenie codziennie i za każdym razem odpowiadam mu, że przylecę w lipcu (jest czerwiec).
Co z zespołem? Z Thomasem, Ethanem, Aurorą i Vic mam codzienny kontakt, nawet za tydzień moja siostra ze swoją narzeczoną do mnie przylatują tak samo jak Thomas i Ethan. Z tego co mi mówili Damiano przechodzi wielkie załamanie nerwowe przeze mnie co bardzo mnie bolało. Przestali koncertować, ich zespół krótko mówiąc upadł. Nie chciałam żeby tak to wyszło, ale się stało i nic już na to nie poradzę. Tęsknie za nim cholernie i tak jak mówiłam jestem mu cały czas wierna i nawet nie szukam żadnego nowego chłopaka mimo, że dużo z nich się do mnie klei.
********
Gdy się obudziłam w poniedziałek była szósta. Wstałam i niechętnie poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, a mój humor się od razu poprawił gdy pomyślałam o tym, że wszyscy moi bliscy do mnie przylatują. Wyszłam spod kabiny prysznica i zaczęłam wycierać swoje mokre ciało i włosy, które były brązowe.
-Malina wyłaź! - Krzyknęła Lily.
-Już, już! - odpowiedziałam i owinęłam swoje ciało w ręcznik. Moje przezwisko cały czas było takie samo i w sumie nie chciałam z niego rezygnować.
Gdy wyszłam do mojego nosa od razu wparował zapach świeżo parzonej kawy oraz omleta, którego kochałam, a przygotowany przez Lily był pyszny. Uśmiechnęłam się do niej i weszłam jeszcze do siebie i ubrałam szybko czarny szlafrok po czym weszłam spowrotem do kuchni. Uśmiechnęłam się do przyjaciółki, a ona podała mi danie, a z ketchupu ułożyła uśmiech i postawiła go do mnie na co ja jęknęłam z zauroczenia.
-Dziękuję! Kocham Cię - pocałowałem dziewczynę w policzek, a Chilli na to szczeknęła. Tak. Ona cały czas mi towarzyszy i nie wiem co bym bez niej zrobiła. - Ciebie też kocham. - Powiedziałam i kucnęłam przed pieskiem i ją zaczęłam głaskać i całować.
CZYTASZ
La Paura
Fanfiction-Teraz chciałbym zadedykować tą piosenkę osobie, która stoi tam - Damiano wskazał na mnie, a ja nie wiedziałam co powiedzieć. Wstrzymałam na chwilę oddech i oglądałam co stanie się dalej. - zaprojektowała te cudne kostiumy, w których teraz jesteśmy...
