Uważaj proszę na siebie

5.1K 142 10
                                        

                Rozświetlacz telefonu rozbłysnął po raz trzeci zrzucając cień na sylwetkę śpiącego mężczyzny, w końcu przebudził się z głębokiego snu. Zaklął pod nosem szukając telefonu, nacisnął zieloną słuchawkę nie sprawdzając nawet kto dzwoni.

- Jadę do ciebie, będę za jakieś dziesięć minut – Al od razu zakończył połączenie.

James przetarł oczy siadając, nerd nigdy jeszcze nie przebudził go w nocy, więc od razu uznał że ma poważny powód albo coś się stało. Niechętnie wstał z wielkiego łóżka, chwycił pierwszą lepszą koszulkę z garderoby i ruszył w kierunku kuchni, lampy na korytarzu rozbłysły automatycznie oświetlając drogę przymglonym światłem. Z powodu remontu domu na obrzeżach Londynu przebywał aktualnie w swoim apartamencie, który znajdował się zaledwie trzy przecznice od biura. Takie rozwiązanie miało swoje plusy, unikał czasu straconego w korkach ale zaczynał tęsknić za ciszą. Ledwo zdążył nalać sobie wody w czarnej kuchni połączonej aneksem z niewielką jadalnią gdy rozległ się dzwonek do drzwi. Podszedł szybkim krokiem otwierając je przed tyczkowatym rudym chłopakiem, ten nawet nie witając się ruszył do kuchni otwierając lodówkę i wyjmując piwo. Gdyby na wyświetlaczu nie widniała trzecia nad ranem James zapewne rzuciłby jakiś kąśliwy komentarz na temat zachowania chłopaka, tym razem jednak przyjrzał mu się uważnie. Rude włosy starczały na wszystkie strony, a małe brązowe oczy zdominowały okrągłe okulary w stylu Harrego Pottera, ogólnie Al przypominał typowego informatyka już na pierwszy rzut oka. Mimo chudej budowie ciała zawsze rzucał się w oczy przez wzrost, a zwykle pogodny uśmiech dodawał mu pewnego uroku chłopaka z sąsiedztwa. Tej nocy brakowało właśnie jego, poważny wyraz twarzy dodawał mu lat.

- Mamy spory problem ... - zaczął otwierając piwo otwieraczem, który miał przyczepiony do kluczy, upił wielki łyk jakby miał to dodać mu odwagi. – Sprawdziłem Samuela Grishama, młody policjant który zadziwiająco szybko wzbija się po szczeblach kariery, nienaganne akta, wysokie wyniki jeśli chodzi o wszelkie testy sprawnościowe oraz logiczne. Chłopak na medal – dopiero teraz poświęcił większą uwagę Jamesowi, zreflektował się że sam pije piwo więc wyciągnął drugie podając je szefowi.- Przyda się.

- Przechodź do sedna Al, nie zbudziłeś mnie o tak kurewsko dziwnej godzinie żeby zdać mi raport na temat tego jak cudowny jest ten pajac – warknął siadając przy aneksie kuchennym.

- Okej szefie, tylko pamiętaj musisz być spokojny. Tak jak wspominałem ideał policjanta i obywatela, a wiesz jak jest w życiu, ideały nie istnieją. Poszukałem głębiej, dotarłem najpierw do jego badań psychologicznych po jakieś grubszej akcji, lekarz uznał że do bystry facet ze skłonnościami do przemocy i powinien pozostać pod obserwacją. Oczywiście nikt nie wziął tego na poważnie, wiesz jak jest brakuje ludzi. Zaciekawiło mnie dlaczego tak szybko został przeniesiony do Londynu... tu trafiłem na nieźle ukrytą wzmiankę o oskarżeniu, które później zostało wycofane. Pewna dziewczyna złożyła zeznania odnośnie gwałtu oraz pobicia przez Grishama – dłoń bruneta mocniej zacisnęła się na butelce piwa. – Narzeczona wycofała zarzuty następnego dnia, tłumacząc się załamaniem psychicznym po zerwaniu. Nikt nie drążył sprawy, tym bardziej że facet jest synem przyjaciela londyńskiego komendanta. Kobieta zgłaszała wielokrotnie przemoc domową, sąsiedzi słyszeli krzyki a nawet bójki, wszyscy jednak milczeli przez wiele lat. Przeniesienie do Londynu miało uchronić go przed konsekwencjami. Dziewczyna, tego nie da się opisać sam zobacz – rudzielec sięgnął do kieszeni po telefon, odblokował go i włączył odpowiedni plik podając Jamesowi. Carrington szybko przebiegł wzrokiem przez tekst przerzucając następną stronę, zdjęcie mocno pobitej kobiety już na zawsze chyba pozostanie w jego pamięci. Oddał telefon, chwycił za piwo wypijając całe na raz. – Nic mu nie zrobili, pewnie zastraszył ją jeszcze bardziej. Wcześniej już dobrze żył ze swoim przybranym wujkiem komendantem wyjeżdżając w razi z nim i jego kumplami na polowania. Nie mają nic wspólnego z typowymi spotkaniami miłośników łowiectwa. Zwykle ćpają, zapraszają dziwki sponsorowane przez kliku niebezpiecznych ludzi, którym chronią tyłki od wielu lat. Przymykają oko na wiele czarnych interesów w tym mieście. Samuel uwielbia przemoc, kilkukrotnie w aktach widniała wzmianka o nadużyciach związanych z zatrzymaniem. Magicznie znikały po paru dniach. To zwyrodnialec o wysokim ilorazie inteligencji.

High heelsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz