*Britney już normalnie chodzi do pracy*
-Dzień dobry! - Powiedziała radośnie Julia.
-Britney!! Cześć! jak się czujesz? - Przywitała sie Basia
-Jak nowo narodzona
-To dobrze bo dzisiaj góra cos nie ma dobrego humoru.. - Odpowiedziała Basia
-eeh! go da się zawsze pocieszyć.. chyba?
-mam taka nadzieje..
*wszedł góra*
-Wezwanie mamy - powiedział naburmuszony doktor
-dobrze doktorro! - odpowiedziała Britney i poszła z Basią do karetki.
-No i gdzie ten nasz doktorek? - Zapytała niecierpliwa Britney
-O idzie! Bardziej wkurzony niż wcześniej..
-No to się zapowiada ekstra..
*Góra wchodzi do karetki*
-Panie doktorze , z całym szacunkiem ale co pan taki wkurzony dzisiaj? Wiem nie powinnam się wtrącać ale wie pan jak ja zawsze pomogę!- powiedziała Britney
-Masz rację, nie wtrącaj się!
-Aha czyli chcemy się bawić w zgaduj zgadule? Okej!! - Powiedziała Basia
-Wiem!! Problemy z Górską?- Powiedziała Britney
-Skąd wiedziałaś? Yyy znaczy nie??
-Doktorze to już przewidywalne jest. - Powiedziała Basia śmiejąc się
-Już jesteśmy! - powiedziała Britney
*wszyscy wysiadaja i wchodza do mieszkania*
-Dzień dobry Artur Góra pogotowie. Gdzie poszkodowany? - Zapytal Doktor
-Co pan ślepy? tutaj leży - Wskazuje starszy pan na psa.
-Pan sobie żartuje? Ja to na policje zgłoszę! Nie uzasadnione wezwanie I co takie odzywki do mnie, do Artura Rudolfa Góry??? - Powiedział jeszcze bardziej wkurzony Góra
-No doktorze, przecież to tylko starszy pan. - Powiedziała Basia
-ta ta aha - powiedział góra, a starszy pan stracił przytomność.
-Hej hej!! proszę pana? - Zapytała Britney
-Ej czekajcie - Basia bierze czadometr i idzie do pokoju.
*słyszeć bibczenie*
-Ewakuacja!! Bierzemy pacjenta!! - Powiedział zestresowany doktor a Britney wzięła na ręce psa.
-Został tego psa do cholery! - powiedział góra, trzymający się zasadom.
-No ale z kim on zostanie? pojedzie z nami do szpitala! poza tym niech Doktor popatrzy jaki on słodki. - Powiedziała Britney
-No panie Doktorze? Prosimyyy- Wybłagała Britney z Baśką
-No okej okej, ale jak cos się stanie wy płacicie mandat, nie ja!! - Powiedział wkurzony
-Dobrze! - Powiedziały Razem Dziewczyny i się zaśmiały
*w szpitalu*
-Pacjent z zatruciem czadu, niewiadomo ile lat i stan zagrożenia życia. - mówi góra do Beaty, a ona go zabiera.
*wszyscy oprócz Artura poszli do bazy z psem*
-Oby ten pan przeżył, bo co my z tym pieskiem biednym zrobimy? - powiedziała Basia słodkim głosem
-No? co my słodziaku z tobą zrobimy? - Powiedziała znowu Basia tyle że do psa
-Baśka nie wiedziałam że ty taka miłośniczka zwierząt!! - Powiedziała Britney
-No wiesz, życie zaskakuję!
*wchodzi Artur*
-Pacjent nie przeżył, co my z tym psem mamy teraz zrobić?
-Może pan go zaadoptuje? - Zaproponowała Basia
-Dobry pomysł Doktorro! - Powiedziała stanowczo Druga Blondynka-Poza tym, nie będzie pan już taki samotny, przez tą kłótnie z Górską.
-Skąd wiedziałaś że to kłótnia?! - Zapytał jąkający się Doktor
-Yyyy.. Przeczucie.. dobre przeczucie - Powiedziała Basia, popatrzyła na Britney i zaczęła się z nią śmiać.
-No no napewno - Powiedział góra, wziął psa i wyszedł z bazy, wychodząc zobaczył Sonię.
-Dzień dobry doktorze!
-Dla kogo dobry ten dobry...
-Niech pan doktor poczeka.. Czy to nie jest przypadkiem pies takiego starszego pana?
-Tak..?
-To mojego ojca psiak!!
Klusek!! - Zaczęła wołać psa Sonia, a pies ładnie reagował
-Bierz go ode mnie - Powiedział góra i szybko dał Sonii psa
-Yyy.. - powiedziała Sonia i weszła z psem do bazy-Cześć!
-Hej Sonia, to twój pies?- Zapytała Britney
-No praktycznie tak, bo to pies moejgo ojca, ale nie miałam z nim dobrego kontaktu. I teraz jeszcze doktor mi go dał..
-Aha!
CZYTASZ
britneyxnowy *ZOSTAJE POPRAWIONE*
ActionFanfik o parze z serialu Na Sygnale!! Pisany był jakieś 2 lata temu więc troszke nieaktualne są postacie, zwiazki itp 😁😁 Zakończona 7 Października 2022r.
