-Nie, nie. Jake, idziemy.- powiedziałam i pociągnęłam bruneta za rękę. Wyszliśmy z restauracji. Z całego kraju musieli być akurat tutaj.
Znaleźliśmy jakiś sklep, zrobiliśmy zakupy po czym zaczęliśmy wracać do motelu.
-Kim on był?- usłyszałam głos niebieskookiego.
-Nikt ważny.- powiedziałam oschle. Nie chciałam o nim rozmawiać.
-Ivy.- spojrzałam na niego. Westchnęłam i pomachałam głową na boki.
-Nie Jake, nie powiem. Nie chce pamiętać o tej osobie, proszę, nie pytaj o niego.- nie musiałam go namawiać ponieważ sam odpuścił, nie chciał mnie tym męczyć.
Wróciliśmy w ciszy do motelu. Jake wrócił do robienia czegoś przy laptopie, ja natomiast poszłam zrobić nam coś do jedzenia.
Gotowe zaniosłam do pokoju, położyłam brunetowi przed nosem talerz oraz kubek z kawą. Ja natomiast usiadłam na łóżku i położyłam swój talerz obok siebie. Chwyciłam najpierw za telefon.
6 nieoderbranych połączeń i masa wiadomości.
Większość była od Jessy i Lilly. Nie duża ilość była od Hannah i Dana oraz ogólnie na grupie.
Spojrzałam najpierw na grupę.
Jessy: Czy Ivy odezwała się do kogoś z was?
Lilly: Nie, czemu?
Jessy: Chciałam do niej pójść Ale w domu zastałam właściciela. Powiedział że rano oddała klucze.
Cleo: Ktoś o tym wiedział?
Jessy: Zdaje się że nie, nikt nie odpowiada. Dzwoniłam do niej i pisałam jednak nie odbiera, ani nie odczytuje.
Lilly: A Jake?
Hannah: Jake również
Dan: Chyba wszyscy wiemy dlaczego tak się dzieje, prawda? Chyba rozmawialiśmy ostatnio na ten temat, Hannah sama zaczęła.
Hannah: To prawda, Jake przecież uciekł od rządu ponownie. Zapewne zrobiło się niebezpiecznie. Ivy miała przecież być z nim.
Jessy: A co jak jej się coś stało?😰
Dan: Coś mi się nie chce w to wierzyć, Hakerman na pewno by na to nie pozwolił.
Lilly: Przecież Jake już raz zniknął i się nie odzywał jakiś czas. Zapewne teraz jest to samo.
Cleo: Uważasz że powinniśmy zrobić to co ty z Ivy ostatnio, ten hasztag #IAmJake! ?
Hannah: Wydaje mi się że to nie jest potrzebne. Zapewne niedługo się odezwą.
Thomas: Czy Ivy dzień wcześniej nie poszła do Aurory?
Jessy: Masz teraz podejrzenia że Jake jej coś zrobił?
Thomas: Nie..Nie koniecznie, raczej nie zrobiłby jej krzywdy, chyba każdy widział jak ją traktuje.
Dan: Jak królową.
Jessy: 🥰
Dan: 🙄
Lilly: Dan, chyba musisz brać przykład z Jake'a😂
Jessy: 🤭
Dan jest teraz offline
Jessy: No tak😶
Chyba pójdę z nim porozmawiać.
Zaśmiałan się widząc te wiadomości. Spojrzałam na Jake'a. Faktycznie może trochę mnie traktował jak królową. Nigdy nie próbował podważyć mojego zdania. Bronił mnie za każdym razem. Jednak to wszystko również szło w drugą stronę.
CZYTASZ
The End.../Jake Duskwood
FanfictionFanfik jest moją teorią którą zostanie przeobrazona w opowieść, historię. Teoria wzięła się z ostatnich części końcówki 10 odcinka które wam oczywiście pokaże w pierwszym rozdziale zanim zacznę opowieść. Dlatego serdecznie zapraszam Was. ⚠️Okładka n...
