25. Opowiedz mi o tym

1.1K 18 6
                                        

      Czekaliśmy z moim bratem dość długo by spotkać się z babcią, powoli traciliśmy też nadzieję, że ta w końcu się do nas odezwie ale nadszedł ten dzień. Gdy tylko odezwała się do nas od razu umówiliśmy się z nią na spotkanie. Właśnie dziś mieliśmy udać się do niej do Atlanty, a że podróż miała być bardzo długa, wstaliśmy wcześnie rano. Kiedy skończyłam brać prysznic i opuściłam łazienkę do domu akurat wchodził Dylan ze swojej nocnej zmiany w pracy.

-Hej- uśmiechnęłam się. 

  Podeszłam bliżej niego i dyskretnie dałam mu buziaka w policzek.

-Tęskniłem- uśmiechnął się.- I będę tęsknił teraz do niedzieli. 

-Ja też będę tęsknić. 

  Z Hayesem mijaliśmy się cały czas. Gdy ja wracałam ze szkoły, on szedł do pracy. I tak w kółko. Mieliśmy spędzić razem weekend, ale wypadł mi ten wyjazd więc znów nie mogliśmy się sobą nacieszyć. A przecież teraz mieszkamy razem. Bolało mnie to jeszcze bardziej, bo teraz potrzebuję go mocniej niż zazwyczaj. 

-Daj mi znać od razu jak coś ustalicie z babcią, dobrze?

-A co chcesz się nas pozbyć już?- zaśmiałam się.

-Ciebie nie, ale Alex mógłby się już wynieść- parsknął śmiechem.

-Spieprzaj- usłyszałam za sobą głos brata.- Łapy precz od mojej siostry.

-Właściwie, to ja się do niego przyczepiłam. 

  Alex ziewnął przeciągając się.

-To łapy precz od mojego przyjaciela!

  Zaśmiałam się patrząc jak mój brat znika w łazience. Cieszyłam się, bo powoli coraz bardziej przyzwyczajał się do mojej relacji z Dylanem, a to była dla mnie jedna z ważniejszych rzeczy. Czekałam aż to w końcu nadejdzie. Chwilę porozmawiałam z szatynem a po chwili on zmęczony poszedł spać. Ja w tym czasie wzięłam się za przygotowanie śniadania dla mnie i Alexa.

-A Forest gdzie?- zapytał brat wychodząc z łazienki.

-Poszedł spać. 

-Do sypiali?

-No tak, w końcu to jego sypialnia- zaśmiałam się.- Przecież i tak mnie tam nie ma, więc odpuść. 

-Przecież nic nie mówię.

  Zaśmiałam się pod nosem. 

  Zjedliśmy szybkie śniadanie i zaczęliśmy zbierać się do wyjścia. Postanowiłam jeszcze szybko pożegnać się ze śpiącym już Dylanem. Weszłam do sypialni i zobaczyłam jak wtula się mocno w mój biały kocyk, który kiedyś dostałam od Sammie. Podeszłam bliżej i pocałowałam delikatnie jego czoło. Uśmiechnął się delikatnie przez sen i wtulił mocniej w koc. Uśmiechnęłam się i opuściłam sypialnie. Chwilę później już odjeżdżaliśmy z Alexem spod kamienicy. Mimo moich obietnic, że nie zasnę i będę dotrzymywać bratu towarzystwa i tak zasnęłam chwilę po tym jak opuściliśmy miasto. Obudziłam się gdy wyjeżdżaliśmy z Labanon. W tej chwili właśnie zdałam sobie sprawę, że będzie to naprawdę długa podróż. Zatrzymywaliśmy się kilka razy na małe przerwy jak i zmienialiśmy się miejscami tak aby Alex mógł też odpocząć. Całą drogę dyskutowaliśmy o tym jak w delikatny sposób przeprowadzić rozmowę z naszą babcią. Bo w końcu nie łatwo komuś powiedzieć że jego dziecko stało się potworem, mimo, że wychowujesz go na dobrego człowieka. Popołudniu w końcu dojechaliśmy na miejsce. Mała luksusowa willa, która stoi na uboczu całego miasta. Podjechaliśmy pod wielką bramę gdzie od razu zatrzymał nas ochroniarz. Na szczęście Helen miała sentyment do swoich pracowników i w większości wszyscy pozostali niezmienni, więc mężczyzna od razu nas rozpoznał. 

Change meOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz