W życie rodziny Monet powraca stara przyjaciółka świętej trójcy-Abby Evans, ich relacja powróci na nowo przez jej przeprowadzkę do Stanów, nawiążą się nowe relacje: przyjacielskie, miłosne, także nie zabraknie nowych wrogów.Zapraszam
Rano wstałam o 9, jak zwykle po przebudzeniu włączyłam telefon żeby przejrzeć wszystkie social media. Weszłam na wiadomości a tam ,, Numer zastrzeżony"- zdjęcie. Odrazu otworzyłam wiadomości i mnie wmurowało. Było to zdjęcie rezydencji momentów...
Numer zastrzeżony:
Witaj, Abby 😈
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
...kto to jest.... skąd ten ktoś mnie zna?! Wiedziałam że muszę o tym komuś powiedzieć, ale komu? Tony będzie mieć wywalone. Shane by się zamartwiał. Will' a nie ma , wyjechał na spotkanie, Vincent by chciał się wszystkiego dowiedzieć, tak czy siak będę musiała mu powiedzieć ale nie teraz, Hailie nie chce wplątywać w takie rzeczy....a może Dylan... Dobra co mi tam napiszę do niego.
Dylanek🦧💯
Dobranoc młoda 😴 4 lipca godz.23:34
Dobranoc stary ❤️ 4 lipca godz.23:35
Dzisiaj
Dylan... możesz do mnie przyjść..? Dzisiaj godz.09:12 Idę! Dzisiaj godz.9:12
Szybko odpisał jak na niego. Nie zdążyłam odłoży telefonu a on już zapukał do drzwi.
- Wchodź- powiedziałam, a on jak na rozkaz szybko wszedł do mojego pokoju i usiadł koło mnie.
- Co jest?- spytał nerwowo
- Patrz...- pokazałam mu zdjęcie przesłane przez nieznany numer.
- O k****- spojrzałam tylko na niego a on odrazu odpowiedział na moją mine, dobrze wiedział że nie lubię przeklinania- no przepraszam, ale no k**** jak można wysyłać dziewczynie zdjęcie jej domu ?! Jeszcze ją specjalnie denerwować?!
-Nie wiem...naprawdę Dylan nie wiem...- ze łzami w oczach zaczęłam do niego mówić - ej....a Hailie nie dostała takiej wiadomości...
- Nie mówiła nic. Zaraz pójdę zobaczyć.- Dylan był bardzo przejęty tą wiadomością. Czułam że się bał ale nie chciał tego okazywać. - gdybyś dostała znowu jakaś wiadomość tego typu odrazu idziesz do któregoś z nas. Ja pójdę do Hailie i idę do Vince'a.
Przebrałam się i zeszłam na dół z telefonem w razie gdybym miała pokazywać wiadomość. Siadłam przy stole i siedziałam wpatrzona w wiadomość która strasznie mnie przejęła. Nawet nie zauważyłam kiedy przyszedł Shane, poczułam tylko że przytulił mnie od tyłu. Po chwili ocknęłam się i usłyszałam jego spokojny a z drugiej strony zaciekawiony głos.
- Cześć- poczułam jego usta na policzku. Był to delikatny buziak na przywitanie.- ...czy to.... ej czemu tu jest nasz dom?!- zaczął dopytywać Shane.