*7 rano* (5 rano budzik matka gra na domofonie)
- Kai. Kai! Kurwa wstawaj!
- Meeeeeeee (🐏)
- Jest już 7, masz godzinę żeby się ogarnąć!
- Jeszcze 5 minut...
- Nie ma kurwa 5 minut wstajesz i to teraz!
- Jeeezuuu no dobra. Już wstaje
- Dobra widzimy się w szkole. Kocham cię.
- Ja ciebie też.
Zdziwiło mnie że brunet powiedział że mnie kocha pomimo tego co się stało, myślę że to był taki odruch (ruch rucham ci matkę) i dalej pewnie jest na mnie zły. Ale będę miał wpierdol szkoda że nie taki jak w tą pamiętną noc przy pełni księżyca (auuuuuuu) bo cóż raz się żyje.
Wyszedłem z domu z bułką w mordzie i biegłem na autobus jak jakaś postać z anime (uwu). Jednak ku mojemu zdziwieniu na przystanek autobusowy nie podjechał autobus tylko granatowe Audi. Zdziwiłem się kiedy kierowca lekko uchylił szybę i zawołał moje imię, podszedłem bliżej i zobaczyłem kto siedział za kierownicą.
Był to Jake jebany Jake! O nie kurwa pomyślałem (Ty umiesz myśleć). Nie będę rozmawiać z tym chujem nie potym jak prawie straciłem Ksakabe przez niego.
- Kai!
- Zostaw mnie!
- Kai proszę wsiądź do auta porozmawiajmy.
- Nigdzie nie będę wsiadał (ta na fiuta to by wskoczył)
- Podwiozę cię do szkoły i porozmawiamy po drodze, proszę cię!
- Pal gumę pedale!
Powiedziałem i wsiadłem do autobusu. Ez. Dotarłem do szkoły o dziwo nie spóźniony, przed wejściem zobaczyłem mojego Ksakabe. Idąc w jego stronę Jake uznał że znowu mnie pomęczy.
- Kai poczekaj musze z tobą porozmawiać.
- Kurwa czego ty nie rozumiesz że nie chce z tobą rozmawiać! Odjebales mega lipę przez którą mogłem stracić chłopaka!
- Ja odjebalem? To ty mi dałeś nadzieję a potem twój psychopatyczny chłopak wyjebal mi na własnej imprezie! Nie uważasz że należą mi się przeprosiny!
- Tobie przeprosiny?! Co najwyżej to mogę twoją matkę przeprosić za to że Ksakabe cię tam nie zajebal była by zadowolona jeden problem z głowy! Nie zapomnij że to ty mnie chciałeś wykorzystać po tym jak specjalnie mnie upiłeś ty zboku!
- Sam tego chciałeś!
- W-wcale nie - zacząłem się stresować.
- Właśnie że tak!
- E! - usłyszałem z daleka, był to Ksakabe.
- Odpierdol się od mojego chłopaka raz na zawsze albo znowu ci ten głupi ryj obije!
Jake spojrzał tylko na bruneta warknął coś pod nosem i odszedł.
- Wszystko w porządku? - Zapytał zmartwiony Ksakabe
- Tak. Dziękuję kochanie.
- Nie masz za co - powiedział po czym pocałował mnie w czoło.
CZYTASZ
Idealny
Fiksi UmumPiętnastoletni Kai zaczyna pierwszą klasę co jest bardzo nudne dla chłopaka, lecz wszytko zmienia pewien siedemnastolatek który uczęszcza do tej samej szkoły. Słowa autorów: Opowieść pisana na lekcjach, mogą pojawiać się błędy ortograficzne, cringe...
