2°1

2.3K 282 8
                                        

- Nienawidzę cię tak bardzo - powiedział przez zęby Taehyung, kiedy wyszli z klasy.

- Jakbyś mnie nienawidził, to chyba nie zgodziłbyś się na odwiedziny mojej zacnej osoby - zauważył brunet i uśmiechnął się lekko do przyjaciela.

- Oh, zamknij się wreszcie - warknął, nie chcąc przyznać racji Jungkookowi.

- Dalej jesteś zły za tę akcje na matmie? - spytał, choć dobrze wiedział, że właśnie o to chodziło. Taehyung tylko westchnął i przekręcił pokrętło na szafce, tak, aby się otworzyła, dając mu dostęp do kurtki i butów, bo przecież on, w odróżnieniu od Jeona, był grzecznym chłopcem i zawsze zmieniał obuwie.
Starszy zrobił dokładnie to samo i wklepał znany mu na pamięć kod, którym była data urodzenia przyjaciela. Oczywiście to nie był żadnego rodzaju stalking, ani inna obsesja, tylko taka ich mała umowa, przez którą obydwoje, aby dostać się do swoich rzeczy musieli odblokować drzwiczki poprzez właśnie ich daty urodzin.

- Idziesz? - spytał Jeon, patrząc na wgapionego w jeden punkt chłopaka. Uniósł brew i stanął za nim, aby zobaczyć, w co tak usilnie się on wpatruje. Jego oczom ukazało się ich wspólne zdjęcie z czasów gimnazjum, a Tae w końcu oderwał się od fotografii i wbił wzrok w swoje stopy. Westchnął głośno, a zaraz po tym niespodziewanie wtulił się w starszego.

- Wiesz - mruknął w szyję bruneta. - Nawet jeśli jesteś najbardziej upierdliwą osobą na świecie, to nie wyobrażam sobie mojego życia bez ciebie, Jungkook.

Na twarz chłopaka wkradł się delikatny uśmiech, a jego ręce ciasno oplotły drobne ciałko przyjaciela.

- Więc, chyba jestem na ciebie skazany, Taeś - stwierdził i przeczesał włosy młodszego palcami. Ten zaś uśmiechnął się pod nosem i powolutku odsunął się od Jungkooka, po czym, patrząc prosto na niego, powiedział:

- Tak. Chyba tak.

_________________
A/n: F L U F F

something ↳taekookWhere stories live. Discover now