7°6

2.1K 228 26
                                        

— Jestem! — krzyknął głośno brunet, otwierając drzwi do pokoju młodszego.

— Boże, czy ciebie pojebało do reszty? Mam kaca, a ty drzesz ryja na cały regulator — jęknął chłopak, wciaskając twarz w poduszkę. Jeon lekko zarumienił się ze wstydu, ale zaraz znalazł się przy boku Taehyunga, po czym przeczesał jego gęste, nieco potargane złote kosmyki.

— Przepraszam, skarbie. Na pocieszenie mam dla ciebie tabletki i jakieś leki do rozpuszczania w wodzie — powiedział, na co drobniejszy obrócił twarz w jego stronę i spojrzał na niego z nadzieją. Wziął, co mu dali i zaraz łyknął tabletkę.

— Weź się położ obok mnie — mruknął blondyn i przesunął się na jedną stronę łóżka, aby na drugiej mógł zmieścić się jego chłopak.
Ten posłusznie wykonał polecenie młodszego i objął chłopca w talii, po czym musnął ustami jego kark.

— Idziemy spać, a nie się ruchać, więc zaprzestań swoich działań, proszę — powiedział ledwo żywy Taehyung, co spotkało się z westchnięciem starszego.

— Chciałem być miły, ok? — odparł z lekkim wyrzutem, a Kim odwrócił się do niego przodem i popatrzył mu w oczy.

— A ja nie chciałem być mokry, ok?

__________________

A/n: moja kraszi mnie olewa ;cc przykro mi serio
no i pisze to z krzakami na ryju

muszę iść się zmyć

something ↳taekookWhere stories live. Discover now