— Jestem! — krzyknął głośno brunet, otwierając drzwi do pokoju młodszego.
— Boże, czy ciebie pojebało do reszty? Mam kaca, a ty drzesz ryja na cały regulator — jęknął chłopak, wciaskając twarz w poduszkę. Jeon lekko zarumienił się ze wstydu, ale zaraz znalazł się przy boku Taehyunga, po czym przeczesał jego gęste, nieco potargane złote kosmyki.
— Przepraszam, skarbie. Na pocieszenie mam dla ciebie tabletki i jakieś leki do rozpuszczania w wodzie — powiedział, na co drobniejszy obrócił twarz w jego stronę i spojrzał na niego z nadzieją. Wziął, co mu dali i zaraz łyknął tabletkę.
— Weź się położ obok mnie — mruknął blondyn i przesunął się na jedną stronę łóżka, aby na drugiej mógł zmieścić się jego chłopak.
Ten posłusznie wykonał polecenie młodszego i objął chłopca w talii, po czym musnął ustami jego kark.
— Idziemy spać, a nie się ruchać, więc zaprzestań swoich działań, proszę — powiedział ledwo żywy Taehyung, co spotkało się z westchnięciem starszego.
— Chciałem być miły, ok? — odparł z lekkim wyrzutem, a Kim odwrócił się do niego przodem i popatrzył mu w oczy.
— A ja nie chciałem być mokry, ok?
__________________
A/n: moja kraszi mnie olewa ;cc przykro mi serio
no i pisze to z krzakami na ryju

muszę iść się zmyć
YOU ARE READING
something ↳taekook
Fanficgdzie taehyung jest strasznym dzieciakiem, a jungkook jeszcze większym. start: 04/01/18 end: 29/07/18 tags: fluff; komedia; chat; top!jk; friends to lovers; highschool!au; slowburn;
