6°1

2K 237 8
                                        

— Jimin, masz picie? — szepnął do granic możliwości znudzony wykładem o twarożku Taehyung. Jednocześnie był też nieźle wkurzony, bo od kilku minut czkawka nie dawała mu żyć.

Na jego nieszczęście, rudzielec pokręcił głową na nie i rzucił mu przepraszające spojrzenie.

— Spytaj Yoongiego — odszepnął Park, a blondyn westchnął niepocieszony. Zlokalizował chłopaka wśród tłumu, co było nie lada wyzwaniem, bo jednak był tylko centymetr wyższy od Jimina i ciężko go zauważyć.

— Yoongi, masz wodę? — zwrócił się do bruneta, ale niestety i w tym przypadku odpowiedź była przecząca.

— Ty, blondyna! Możesz przestać gadać? — zwrócił mu uwagę twarożkowy wykładowca. Kim speszył się i kiwnął głową, aby tylko nikt już nie zwracał na niego uwagi.

— Ale Taehyung ma czkawkę, proszę pana — powiedział Chim, tym samym ratując młodszemu dupę. Tae odetchnął cicho i podniósł wzrok na mężczyznę stojącego na środku sali.

— To niech się napije — poradził, co jakimś wielkim odkryciem nie było.

— Ale nie mam wody — usprawiedliwił się blondyn, co powoli zaczynało irytować pana wielkiego prezentera.

— To idź się napić kranówki. Cokolwiek tylko mi nie przeszkadzaj — odparł, tracąc cierpliwość do ucznia. Ten jak na zawołanie wyszedł z sali i udał się do łazienki, gdzie podstawił ręce pod kran, a następnie wypił całą wodę, którą udało mu się złapać.

W momencie, w którym chciał już wrócić na wykład, jego uwagę przykuło uchylone okno. Bez zastanowienia wdrapał się na parapet i otworzył je na oścież, w końcu czemu miałby marnować wolną sobotę na jakieś mleczne wyroby.
Usiadł na granicy parapetu tak, że nogi zwisały mu około dwa metry nad ziemią.

— Adios amigos — rzucił na odchodne, po czym ruszył w kierunku domu jego przyjaciela.

Zdecydowanie potrzebował się odmóżdżyć.

________________

A/n: poświęcam się dla was, bo zamiast pisać zaległej rozprawki piszę to^

something ↳taekookWhere stories live. Discover now