7°0 ³

2K 226 2
                                        

— Żądam rewanżu! — krzyknął zbulwersowany brunet, kiedy przegrał kolejną rundę w cymbergaja. Taehyung uśmiechnął się do niego i oblizał dolną wargę.

— Znowu przegrasz, kochanie — powiedział ze stoickim spokojem, aby jeszcze bardziej zirytować starszego. Odgarnął blond kosmyki, po czym wrzucił pieniądze, dzięki którym mogli wznowić rozgrywkę. Położył krążek na stole do gry i popchnął go w stronę bramki drugiego.

Tym razem jednak Jungkookowi udało się pokonać Kima, przez co rzucił mu dumne spojrzenie.
Natomiast Taehyung uśmiechnął się do niego i postanowił nie mówić, że dał mu fory, bo bardzo nie chciał, by ten słodki uśmiech zniknął z twarzy bruneta.

Właściwie, drugi myślał dokładnie tak samo.

Obydwoje potrzebowali siebie nawzajem i powoli zaczynali to zauważać.

To znaczy, Taehyung od zawsze to wiedział, bo w końcu kto inny dawałby mu spisać matematykę każdego ranka?

_______________

A/n: jeszcze dwa rozdzialiki hihi

something ↳taekookWhere stories live. Discover now