5°1

2.1K 262 12
                                        

- Chuj. Nie działa - powiedział Tae, kiedy automat kolejny raz wypluł z siebie monety oferowane mu przez Jungkooka. Odwrócił się z zamiarem odejścia od przeklętego blaszaka, ale zaraz poczuł uścisk na swoim nadgarstku.

- Nie chuj, tylko stój - zatrzymał chłopaka przyjaciel. - Proszę pani! Bo automat nie przyjmuje pieniędzy - zwrócił się do woźnej. Ta tylko odłączyła i podłączyła maszynę, która dzięki temu zaczęła znów działać.

- Trzy C - powiedział Jungkook Taehyungowi, który zastanawiał się jaką przekąskę wybrać. Po chwili dało się słyszeć ciche, w porównaniu do gwaru panującego na korytarzu, pikanie przy wciskaniu guzików na maszynie.

- Ja to biorę - oznajmił szybko starszy, patrząc jak czekoladowy batonik spada do pojemnika na dole automatu.

- No chyba cię coś - odparł Taehyung, po czym z prędkością światła kucnął przy klapce, która tylko utrudniała uwolnienie produktu ze szponów metalowej puszki z przekąskami. Niestety w tym samym momencie Jeon wpadł identyczny pomysł, tylko był nieco szybszy, co poskutkowało przycięciem palca młodszemu.

- Ty zajebana kurwo. Przyciąłeś mi palca. Pizdo obsrana, jak ci wyjebię to się nie pozbierasz - powiedział ostrzegawczo chłopak, na co tamten tylko parsknął śmiechem.

- Pocałować? - spytał pół żartem pół serio, co poskutkowało prychnięciem blondyna.

- Teraz to mnie możesz w dupę cmoknąć - odparł, ale zaraz tego pożałował, bo Jeon faktycznie zaczął zniżać się do poziomu jego pośladków, na co dostał lekkiego kopniaka w brzuch i spojrzenie Taehyunga mówiące "jesteś żałosny", na które starszy zareagował jedynie słowami "tez cię kocham".

something ↳taekookWhere stories live. Discover now