Nowa prawda

124 6 3
                                        

UWAGA

Krótki komentarz do odcinka Troublemaker: kkdkjssjnknskjchhshcnncsjncjdckjcdn

Dziękuję za uwagę i zapraszam do czytania :D

---------------------------------------


Stał nieopodal niej, na dachu kościoła, wpatrując się w przestrzeń. Ona zaś, ukryta, zbierała siły, żeby do niego podejść. Nie żeby miała się czego obawiać – to co widziała, było tylko w jej śnie, ale i tak czuła piekące rumieńce na policzkach. Wzięła głęboki oddech i zahaczyła jojo o szczyt wieży świątyni, który sterczał ponad lustrem wody. W jednym skoku znalazła się przy nim.

Czarny Kot wydał jej się dziwnie nieobecny. Nim się do niej obrócił, zobaczyła na bluzie na jego plecach dziwny symbol, jakby ktoś załatał dziurę, wyszywając skomplikowaną aplikację.

Kiedy ich oczy się spotkały, wyraźnie się speszył, co tylko pogłębiło w niej nieprzyjemne odczucia. Obiecała sobie wypytać Tikki dokładnie o dziwną wizję, ale tymczasem nie chciała niepotrzebnie prowokować tematu.

- Cieszę się, że dobrze się czujesz – stwierdziła, kładąc mu dłoń na ramieniu.

- Taaa wszystko gra. Nadal tu jestem. Nie tak łatwo mnie załatwić, Biedronsiu.

Mrugnęła kilkakrotnie, by pozbyć się dziwnego wrażenia, ale właśnie wtedy tuż koło nich pod powierzchnią wody pojawiła się sylwetka, a ogon uderzył ku powierzchni, ochlapując ich od stóp do głów.

- Nie dacie mi racy – zawołała Syrena – Nie odbierzecie mi mojego księcia – ze śmiechem odpłynęła z zawrotną prędkością.

- Ma rację – stwierdził Kot – Nigdy nie uda nam się jej dopaść. Jest dla nas za szybka.

- Nie bądź taki pewny.

Marinette chwyciła perłę między dwa palce i wyciągnęła ponad siebie.

- Aqua Miraculum! - krzyknęła.

W następnej chwili moc ogarnęła ich oboje, a magiczną, elastyczną tkaninę ich strojów pokryły łuski. Kiedy przyglądała się płetwom na nogach, kątem oka dostrzegła, że jej włosy zabarwiły się na różowo na końcach, a w słońcu mieniły się, jakby pokrywał je brokat.

Zerknęła na chłopaka, dając mu znak, i oboje zanurzyli się w zalanych uliczkach Paryża.

--------------------------

Stali na szczycie budynku, wypatrując niknącej na horyzoncie odmienionej akumy.

- Cieszę się, że się nam udało – powiedział Czarny Kot – Jednak muszę cię zapytać – skąd wzięłaś tą perłę? Staruszek wspominał chyba coś o nowych zdolnościach.

- Nie do końca umiem to wyjasnić – odparła, spoglądając w bok, by nie mógł dostrzec jej twarzy – Sam wiesz jak to jest z tą magią, wszystko takie dziwne.

- Może i tak – odpowiedział jej, jednak wyczuła zaraz, że jej nie wierzy, więc zerknęła w jego stronę. Miała rację. Skrzyżował ręce na piersi, obserwując jak magia przywraca miasto do normy.

- To nie tak. Ufam ci. Chciałabym ci wszystko wyznać, ale się boję. Nawet nie wiem jak.

Jej słowa zaskoczyły go. Patrzył na nią dłuższą chwilę, po czym uśmiechnął się wzruszając ramionami.

- Miraculum

- Miraculum – przytaknęła.

- Będzie więcej niespodzianek? Mam się szykować?

Miraculum Kropla PrawdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz