- Co to jest? Więc to ty obdarzasz mocą superbohaterów?
- Powiedzmy. Ale teraz nie mamy na to czasu. Musisz pomóc Biedronce i Czarnemu Kotu. Pora na przemianę.
- Przemianę? Jaką przemianę? W sensie, że ja mam walczyć z nimi?
- Wypowiedz tylko „Trixx wystawiaj uszy" a wszystkiego się dowiesz.
---------------
Piękna melodia przetoczyła się przez pogrążone w chaosie uliczki Paryża, zatrzymując w miejscu wszystkie ciekawskie Sapotis. Ruda błyskawica przecięła powietrze, opadając miękko tuż przed Biedronką. Niedbale strzepnęła burzę włosów, zamiatając wokół ogonem, by ponownie przytknąć flet do ust. Tajemnicze dźwięki działały kojąco, wręcz usypiająco. Sapotis zaczęły zataczać się leniwie.
Marinette z zadowoleniem odnotowała, że Alya szybko odnalazła się w swojej nowej roli. Wyglądała, jakby była bohaterką od zawsze. Przyjaciółka tymczasem skończyła grać i odwróciła się do niej.
- Witaj.
- Cześć Alya – odpowiedziała jej, uśmiechając się na zdumioną minę koleżanki – Tak, wiem kim jesteś. Pamiętaj jednak, że nikt inny nie powinien się tego dowiedzieć.
- Oczywiście Biedronko. W końcu to zasada numer jeden.
- Zamierzałaś mnie porzucić na zawsze? – usłyszały, dostrzegając Czarnego Kota zwinnie zsuwającego się ze ściany budynku.
- Wow – dodał – Czyżby nowa śliczna znajoma?
- Myślałam, że jesteś fanem Biedronki – odparła sarkastycznie Alya
- Przyjaciele Biedronki są moimi – stwierdził, całując jej dłoń - A ty jesteś...
- Ruda Rena, tak się nazywam koteczku.
- Wygląda na to, że moja pani ma wielu ciekawych znajomych. Miło cię poznać Rena. Możesz mnie prosić o bohaterskie rady gdy tylko zechcesz.
- Ciebie? To może mi opowiesz czy Biedronka...
-Ja tu wciąż jestem – odparła Marinette, dostrzegając, że Sapotis powoli odzyskują siły – Nie mamy teraz na to czasu. Trzeba się zająć nimi.
Natarli z zacięciem, wspólnymi siłami przetrzebiając szeregi wroga. Rena okazała się nieocenioną pomocą, wykorzystując swój flet jako broń. Marinette uznała, że Miracula w jakiś niezwykły sposób wiążą się ze sobą, bowiem ich style walki idealnie się dopełniały. Nie mogła też powstrzymać radości na myśl o Alyi w roli swojej sojuszniczki. Mimo połączonych sił nie byli jednak w stanie powstrzymać napływającej fali potworków. Musieli znaleźć źródło problemu. Podzieliła się tym z towarzyszami.
- Sapotis są identyczne. Skąd będziesz wiedziała, które to te prawdziwe?
- Jest tylko jeden sposób by się przekonać. Szczęśliwy traf!
-----------
- Po prostu wyobraź sobie to, co chcesz stworzyć.
- Mirage – krzyknęła Rena, a lśniący pocisk wyleciał z fletu kierując się w stronę przedmnieść, tworząc idealną iluzję parku rozrywki – Udało mi się!
- Wiedziałem, że dasz radę.
- Dzięki za wsparcie Czarny Kocie.
- Zawsze do usług.
- Biedronka jest blisko, zaraz twoja kolej.
- Zawsze jestem gotowy.
Czapeczki jedna po drugiej lądowały w pojemniku.
CZYTASZ
Miraculum Kropla Prawdy
FanfictionŁza powoli spłynęła po policzku, spadając w przepaść dzielącą ją od ziemi. - Przepraszam Tikki - szepnęła, czując jak bezlitosne ręce wyszarpują kolczyki z jej uszu. Widziała opętane obłędem oczy Władcy Ciem, oczekującego, aż jego wierna sługa poda...
