Eliza przeprowadza się do swojego brata do Nowego Jorku.
Chcesz więcej czytaj książkę
Nie zgadzam się na kopiowanie mojej książki i na przywłaszczanie sobie jej bo jest ona wyłącznie mojego autorstwa, a wszelkie zbieżności są przypadkowe. Miłego czy...
O nieeeee tylko nie budzik. Łeeeeee ale mi się nie chce do szkoły!!! Wstałam i ubrałam taką spódniczkę i bluzkę:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Włosy wyprostowałam i zostawiłam rozpuszczone. Zeszłam na dół i zaczęłam robić kanapki z nutellą dla mnie i chłopaków. W pewnym momencie poczułam ręce na moich biodrach przez co lekko podskoczyłam. - Co jest kurwa!- krzyknęłam - O boże jakbyś widziała swoją minę!- śmiał się Scott - Czy ty jesteś niedojebany mózgowo?! - Możeeee- dalej się śmiał - Co się tak drzecie?- zapytał Alan który właśnie zszedł na dół - Ten niedojebany mózgowo człowiek mnie wystraszył! - No chodź tuuu- powiedział Alan i mnie przytulił- to są kanapki z nutellą?!- i rzucił się na nie razem ze Scottem - Kanapki z nutellą?!- iiii zeszła reszta
Po śniadaniu pojechaliśmy do szkoły. Chłopacy razem a ja sama bo po drodze miałam jeszcze zabrać Emmę. Właśnie zaparkowałam moim autem. Wszyscy patrzyli na moje auto z ciekawością. Ich miny bezcenne jak wysiadłam. A chlopaką z drużyny szczęki opadły.
Teraz idę do szatni razem z Emmą bo mamy w-f. Ściągnęłam koszulkę a Em: - O boże ale zajebisty tatuaż!!!- zapomniałam o nim heh. Mam go z lewej strony brzucha i przedstawia on wszystkie kontynenty. Ma on swoje znaczenie ale nie musicie wiedzieć wszystkiego. - Dziękuję Poszłyśmy na salę gimnastyczną. Staliśmy chwilę aż przyszedł trener chłopaków. Mój strój wygląda tak:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- Słuchajcie dziewczyny pani Norton jest chora więc będzie mieć zajęcia z chłopakami. Po chwili na salę wbiegli chłopcy ze starszej klasy. - Dziś będzie boks więc dziewczyny i ci co nie chcą ćwiczyć siadać na ławce. Wszyscy siadli oprócz mnie i chłopaków z drużyny i kilku innych. - A panna Dallas nie siada na ławce?- zapytał trener - Oczywiście że nie. Uwielbiam boks. - Pierwsze słysze. Cameron nic nie mówił że umiesz boks - Bo nie wiedziałem! - Dobra koniec gadania szybka rozgrzewka! Po rozgrzewce - Najpierw Eliza z bratem ( Nie chce mi się opisywać walki) - Brawo Elizo pokonałas Camerona - Dałem jej fory - Tak tak wmawiaj se - Okej teraz walczysz z...
Walczyłam z każdym i każdego pokonałam. Po zakończeniu lekcji poszłam się przebrać i wsiąść szybki prysznic. Kiedy już założyłam spudnice i buty zauważyłam że nie ma mojej bluzki. Moja pierwsza myśl Stella. Szlag by ją trafił. Myśli że se nie poradzę. Wyszłam z szatni bez bluzki w staniku. Wszyscy patrzyli ale co się dziwić skoro ubrałam dzisiaj mocno czerwony komplet bielizny. Kiedy szłam i szukałam Stelli myślałam że się wkurwie. Zobaczyłam jak kumple z drużyny mojego brata mają moją bluzkę. - Skąd wy do kurwy macie moją bluzkę!!!- krzyknęłam Oni jak na mnie popatrzeli od razu spojrzeli na mój biust. - Oddawać ją kurwa!!! - A jak nie to co?- zapytał ten chyba najważniejszy z tej grupy chyba John - To ci tak przypierdole że nie wstaniesz z podłogi! - Haha ciekawe! - Okej sam tego chciałeś- skoczyłam na niego i powalilam na ziemię zaczęłam go okładać pięściami dopuki ktoś mnie nie odciągnął. Nic poważnego mu nie było bo nie biłam go mocno. On i jego ekipa szybko uciekli a ja ubrałam moją bluzkę i poszłam w stronę drzwi wyjściowych i samochodu po drodze znajdując Emmę. - Boże stara ale mu przywalilas. - Wkurwił mnie i tyle - Pojedziemy na kawę - W sumie czemu nie? Pojechaliśmy do Starbucksa
Siedziałyśmy tam 3 godziny i wróciliśmy do domów.
- Jestem!! - Jesteśmy w salonie! - Spoko! Zrobiłam i zjadłam szybki obiad. Poszłam do salonu. - O siemka Nate i Mike - No hej, siema - Co robicie oprócz tego że nic?- zapytałam - Oglądamy TV - Okej idę do siebie nara Poszłam do pokoju i oglądnęłam social media a jak zobaczyłam godzinę myślałam że padnę na zawał. Już 00:00 okej załatwiłam wieczorna toaletę i poszłam spać przed zaśnięciem dostałam jakieś wiadomości ale już mi się nie chciało ich sprawdzać.
Mamy kolejny! Będę wdzięczna jeśli zostawicie komentarze albo gwiazdki. Do następnego aniołki ( tak was będę nazywać) Kolejny nie długo się pojawi Czekajcie cierpliwie i mam nadzieję że się podoba książka! Buziaki 😘😘😘😘