Eliza przeprowadza się do swojego brata do Nowego Jorku.
Chcesz więcej czytaj książkę
Nie zgadzam się na kopiowanie mojej książki i na przywłaszczanie sobie jej bo jest ona wyłącznie mojego autorstwa, a wszelkie zbieżności są przypadkowe. Miłego czy...
Wstałam o 13. Wtf?! To sobie pospalam. Dzisiaj niedziela, a jutro do szkoły. Jeju jaka radość! Też czujecie ten sarkazm? Dobra mniejsza. Ubrałam:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zeszłam na dół i zaczęłam robić sobie płatki z mlekiem. - Siema siska co tak długo spałaś? - Byłam na zakupach z Emmą i wróciłam późno. - Oooo to krucho. Dzisiaj jedziemy do naszego kumpla jedziesz z nami? - Pytasz tylko dla tego że potrzebujesz kierowcy bo będziecie pić? - Jak ty mnie dobrze znasz - No okie o której? - Tak za godzinę - Spoczko Zjadłam śniadanie i poszłam na górę się przebrać. Wybrałam:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Makijaż zostawiłam a włosy uczesałam tak:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- Siostra idziemy!!! - Idę! Zabrałam jeszcze telefon i zeszłam na dół. - Prowadzisz Liz. - No spoko ale jedziemy moim. - Ok, ale chyba nie jest różowy?- zapytał Luke - Zaraz zobaczysz.
Moje auto :
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- O kurde skąd ty masz tą furę?!- zapytał Chris - Dostałam od rodziców no a teraz jedziemy. - Ale się nie zmieścimy - Mam jeszcze bagażnik - Scott jesteś najmłodszy więc idziesz do bagażnika- stwierdził Cam - O nie ja nie idę do bagażnika - Scott spokojnie mam tam dużo miejsca i zgrzewke monsterkow. - Okejjjj- zgodził się Na miejscu pasażera usiadł Chris a reszta z tyłu.
Ostry zakręt i parkuje na podjeździe. Chłopacy zaczęli wychodzić z auta a z domu wyszedł jakiś chłopak. - Cameron to twoja fura?!- zapytał - Nie akurat ten samochód jest mój - odpowiedziałam wychodząc z auta. - A ty to pewnie siostra Camerona jeśli się nie mylę? - We własnej osobie. - Zayn - podał mi dłoń - Eliza ale wole Liz albo Eli - To co idziemy do środka co nie?!- powiedział Zayn
Właśnie wracamy do domu. Chłopaki strasznie się nawalili a najbardziej Chris. - Siostrzyczko źle się czuje- powiedział Cam - Zaraz będziemy w domu.
Do domu dojechaliśmy o 22. Zaprowadziłam wszystkich oprócz Chrisa. O nieee jeszcze ten zdechlak. - Chris obudź się!- zaczęłam go budzić - Co o? Wzięłam go pod pachę i zaczęłam prowadzić na górę. Kiedy doszliśmy do jego pokoju zaczęłam go rozbierać. Kiedy miałam już wyjść chłopak złapał mnie za rękę. - Proszę dostań ze mną źle się czuje - Dobrze- kucnelam obok łóżka i przyjrzałam się chłopakowi. Rzeczywiście nie wyglądał najlepiej. - Chris wszystko w porządku? - Boli mnie głowa. Szybko poszłam po wodę i tabletkę przeciwbólową. - Masz - podałam mu lekarstwo - Dziękuję- powiedział cicho i zażył lek - Lepiej- zapytałam. - Tak, możesz ze mną spać, proszę - Dobra tylko porzycze się twojej bluzki. Wyciągnęłam jakaś bluzkę Chrisa i szybko się przebrałam w łazience. Położyłam się na łóżku plecami do chłopaka. Chris przyciągnął mnie do siebie i przytulił się do moich pleców. Cmoknął mnie w policzek i powiedział - Dobranoc Lizi - Dobranoc
Mamy kolejny juppppiiii!!! Następny będzie jutro Także no do jutra Pa pa xd