Kiedy się urodziłem byłem wcześniakiem, a moja mama po moich narodzinach miała depresję poporodową (inaczej zwaną baby blues'em).
Pamietam jeszcze, że jeszcze przed pójsciem do przedszkola siedziałem przy drzwiach wejściowych od schodów (hehe dwupietrowy dom rodzinny) i czekałem na moją rodzicielkę, aż ona wróci z pracy.
W przedszkolu nie bawiłem się ani lalkami, ani samochodami, tylko klockami i to głównie sam xd.
Zerówka minęła podobnie jak przedszkole, tylko byliśmy w innej, mniejszej sali i tam miałem przyjaciela (to ten Michał z rozdziału co wywaliłem się do rowu).
Podstawówkę chyba wspominam najgorzej. Byłem wyśmiewany przez moją większą wagę i raz nawet jeden gościu uderzył mnie prosto w brzuch bez wiekszego powodu (po prostu sobie szedłem korytarzem). Do tego w tym okresie poznałem wiele toksycznych ludzi. Obgadywali mnie za moimi plecami psuli lub zabierali mi różne rzeczy, ale ja na to niezbyt zwracałem uwagę, bo i tak nie miałem z nikim innym gadać.
Po którymś razie przebrała się miarka, a ja na nich nawrzeszczałem i powiedziałem, żeby sie nigdy więcej się do mnie nie zbliżali (jaki kurde dramatyzm, ale podziałało i dali mi spokój XD).
Gdy szykowałem się do pierwszej komunii zapytałem krawcową, czy zamiast sukienki może mi uszyć strój dla chłopca, bo nie podobają mi sie sukienki. Mama wtedy była zawstydzona i przepraszała ta panią, która z trudem powstrzymywała uśmiech.
Okej, to by było na tyle z tego wcześniejszego dzieciństwa teraz powiem wam kilka ciekawostek.
- Jak byłem bardzo mały to miałem takie szmatki, które nazywem szapsiami i nie mogłem bez nich spać.
- Moimi ulubionymi zabawkami, którymi bawiłem sie cały czas były gumowe dinozaury.
- Do 6 roku życia nie jadłem normalnych śniadań tylko kaszki dla niemowląt XD.
- Łapałem różne robaki do słoików i wypuszczałem je po godzinie lub dwóch.
- Raz mały ja postanowił złamać znaleziony w ogrodzie patyk i tak własnie wbiła mi się drzazga do oka (1 szansana milion, a mi sie to udało).
-Kiedyś jak przygladałem się operacji mojej matki (jest weterynarzem jakby co) to prysnęla w mnie ropa (mniam).
Dobra więcej sobie nie przypomnę heh.
A w mediach mój kot siedzacy w pudełku po ukulele :>
CZYTASZ
I'm a (trans) boy
NezařaditelnéGłównie o mojej dysforii i problemach, ale jednocześnie jajcarsko i z dużą dozą ironii.
